sobota, 29 sierpnia 2015

Festiwal Piwa - Chmielaki Krasnostawskie + Spotkaniowo i urodzinowo :D


Hej Kochani :*

Jak widzicie nastąpił u mnie okres mocno imprezowy.
Tydzień temu publikowałam relację z  Jarmarku Jagiellońskiego, a poprzedni weekend spędziłam na Chmielakach, które dziś właśnie chcę Wam przybliżyć.
Na  koniec będzie też wzmianka na temat dzisiejszego wydarzenia :D

Postaram się aby tym razem nie było zbyt wiele pisania - stawiam na zdjęcia...
ahh i pierwszy raz wrzucam dla Was filmiki :D
Co prawda to takie bardzo spontaniczne Chmielakowe video a nie w stylu vloga,
jednak mam nadzieję że trochę urozmaicą mój wpis :)


Ciekawi co dalej ? Zapraszam do czytania :D

Tego dnia niebo było zasnute chmurami i jakoś tak szarawo na dworze,
mimo to pełna optymizmu ruszyłam w drogę (wraz z mężem)


Jeszcze w drodze zajechaliśmy do Biedronki i odkryłam tam Desperadosa w puszce :>


Gdy tylko dotarliśmy do Krasnegostawu na niebie ujrzałam taki oto widok - Chmieloty


Odkąd wjechaliśmy do centrum miasta, 30 minut zajęło nam znalezienie miejsca parkingowego...
grunt że się udało :P

A na rynku widoki typowo festynowe :D
Ciekawa odmiana po ostatniej folklorystycznej imprezie, teraz impreza z kiczem na pierwszym planie :p
Oczywiście były tu nie tylko festynowe stoiska, ale też i ciekawsze okazy.



Napoje sorbetowe - skusiliśmy się na nie bo tak ładnie i kolorowo wyglądały,
jednak wessać całą szklankę lodu to nie lada wyzwanie ;p
Radzę brać małe porcje :D


Poniżej kramik handmade -
Ten styl kojarzy mi się z takim amerykańskim domkiem na prerii, bardzo fajny widok.




Nie zabrakło również pokazów rzemiosła :)



Ja nie wiem co te kule w sobie mają ale po prostu je uwielbiam.
Wyglądają tak słodko i dziewczęco - śliczności


A cennik to mnie rozbroił ;p
CIULOWE OPASKI TIULOWE ^^


Jeszcze jedno urocze stoisko.
Bardzo przyjemnie się na to patrzy jednak mimo wszystko nic bym nie kupiła.
Zawsze mogę sama uszyć coś takiego a może i ładniejsze :P


A to mój słodki sobotni zakup :)


Ale co za Chmielaki bez piwa ? :P
Oczywiście piwko też było i to wiele przeróżnych nie znanych mi dotąd rodzajów.
Pokażę kilka z nich ;)

Te urzekły mnie najbardziej - czyż nie są słodkie :D ?




A te 3 zostały wyróżnione i zabrałam je do domu :D
2 dla teścia, jedno dla mnie :D


Nie mam pojęcia jak wiele osób było w sobotę na Chmielakach ale przejść wzdłuż ulicy to było nie lada wyzwanie.
Ktoś na ochotnika aby policzyć jak wiele głów jest na tym zdjęciu ? :P
ps. to jedynie mały kawałeczek Chmielakowej ścieżki :D
Pomiędzy straganami z piwem to dopiero było zagęszczenie :P


Podążając za tłumem dotarłam aż tu - do wesołego miasteczka :D


i pierwszy filmik właśnie z tego miejsca, specjalnie dla Was.
Może video nie najwyższych lotów bo początkowo nawet nie miałam w planach nagrywania czegokolwiek, więc nagranie z rąsi :P
ps. sami też się przejechaliśmy na jednej karuzeli :D


Wieczorkiem w sobotę rozpoczął się koncert - Sylwia Grzeszak nie dojechała
więc zastąpili ją Liber i Natalia Szroder. W niedziele zaś występował Afromental.

Ja się nie pchałam pod scenę bo tam szaleństwo i piski ale Wiola pyknęła jakąś fotkę i mi podesłała
to Wam pokażę :P


A potem nasze pierwsze spotkanie :D
Umówiłyśmy się w najbardziej rozpoznawalnym miejscu - czyli przy fontannie, której nie mogłam znaleźć między ludźmi :P
Gdy ją odnalazłam (fontannę ;p) stanęłam w 1 miejscu i czekałam na bieg wydarzeń.
W pewnym momencie zobaczyłam dziewczynę która przechodzi między ludźmi i uśmiecha się do każdej blondynki patrząc jej prosto w oczy :P
Tak to była Wiola - niewyparzona pudernica :D
Po tak ciężkich poszukiwaniach w tłumie udałyśmy się na wspólną konsumpcję złotych trunków :D



Tu jeszcze jeden filmik - pijemy Wasze zdrówko nasi drodzy czytelnicy :D

Tak na prawdę mój mąż zrobił nam psikusa bo miał robić zdjęcie a w rzeczywistości kręcił film.
My jak 2 głupki się ustawiamy, pozujemy, uśmiechamy a tu - ja film kręcę ;p
Wolałam wyciąć ten niezręczny początek ale wrzucam nasz toaścik - wtedy już byłyśmy świadome tego że się nagrywa :P



Takim radosnym akcentem zakończę sprawozdanie z wypadu na Chmielaki pomimo że w niedzielę była powtórka :D


Teraz jeszcze napiszę bardzo szybciutko o wydarzeniach z dnia dzisiejszego


Dzień spędziłam w wyborowym towarzystwie na spotkaniu Blogerek w Chełmie.
Wspólnie z pięcioma blogerkami jadłyśmy, piłyśmy, śmiałyśmy się i rozmawiałyśmy o kosmetykach przez kilka godzin .. hmm ile dokładnie ? szczęśliwi czasu nie liczą ale około 6 chyba ? :D  

Nie dość że był to na prawdę świetnie spędzony dzień to jeszcze właśnie dziś obchodziłam urodziny :D
Z rana zaskoczyła mnie Justyna - Urodowe Popołudnie - dzwoniąc do mnie z życzeniami.
Nie spodziewałam się tego kompletnie bo numer podałam jej kiedyś gdy wygrałam na jej blogu rozdanie, zachowała go sobie - taka sprytna bestyjka :D Bardzo dziękuję Ci za życzenia :*

A na samym spotkaniu, nie dość że otrzymałyśmy upominki od firm to jeszcze Madzia - Mazgoo i Klaudia - Czarnulkaa miały specjalnie dla mnie prezenty. Wiedziały nawet co mi wybrać i świetnie trafiły w mój gust.

Pomimo że mam już swoje lata to jednak takie gesty na prawdę mnie cieszą.
Nie uważam że jestem za stara na urodziny bo niby dla czego :D
Życzenia od serca, drobny upominek, czekoladki czy nawet miły liścik to coś co każdy chciałby otrzymać w tym dniu nawet jeśli się nie przyznaje. 
A ja się przyznaję i bardzo dziękuję Wam dziewczyny za pamięć :*


Oczywiście relacja ze spotkania pojawi się już na dniach na blogu ale miałam ochotę jeszcze dziś podzielić się z Wami moim entuzjazmem po tak świetnie spędzonym dniu :)

Na koniec życzę każdemu z osobna jak najwięcej takich dni jak moje :)
Całuję i ściskam. Dajcie znać czy takie filmowe wstawki to według Was fajny pomysł :
)

25 komentarzy:

  1. Afromental był w niedzielę,za dużo piwa chyba było, sobota Ci umknęła,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe Racja w sobotę to ten Liber i Szroder zamiast Grzeszczakowej. Szczerze mówiąc koncerty mnie akurat średnio interesowały . Bardziej byłam zainteresowana spędzaniem fajnie czasu w miłym towarzystwie :P Nie należę do osób które lubią się pchać w tłumy żeby zobaczyć z daleka kawałek jakiejś postaci której i tak nie miałabym okazji dobrze zobaczyć. A piwa mało wypiłam niestety lub stety ;p

      Usuń
  2. Ale cudna karuzela, przejechałabym się. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie się bawiłyście! :) co do piwka to było w czym wybierać :) mnie przerażają takie tłumy, bardziej podziwialiśmy paralotniarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie udało nam się wtedy spotkać bo ty od tłumów uciekałaś a ja tam gdzieś się błąkałam między nimi :D

      Usuń
  4. Uwielbiam takie festyny, mam do nich ogromny sentyment bo kojarzą mi się z dzieciństwem :)

    Pozdrawiam
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam w tym roku jechać na Chmielaki, ale w końcu nie dotarłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz... To za rok jak się będziesz wybierać dawaj znać :D Może się na piwko spotkamy :D

      Usuń
  6. swietne zdjęcia!
    A ile piw :) jeszcze nie próbowałam innych piw :)
    wole chyba standardy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te co pokazałam to kropla w morzu, tam było na prawdę multum różnych rodzajów. Nawet nie sądziłam że tyle ich jest :P

      Usuń
  7. Jakie extra smaki piwa. Super. Co prawda nie przepadam ogolnie za piwem, ale te chetnie bym sprobowała :) Piękne zdjecia :)
    http://cherryskyblogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ogólnie za piwem nie przepadam ale takie słodkie i smakowe to próbuję :D

      Usuń
  8. Wybrałabym się tam :D. Te kufle z drewna świetne, ukochanemu bym kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieraj się za rok i dawaj znać że będziesz :P

      Usuń
  9. Ja byłam na Chmielakach pierwszy raz od dawna, przejadły mi się wcześniej ;p Teraz byłam na Liberze i Afromentalu- super :) Liber na żywo przystojniejszy ;p a piwko z misiem piłam, tylko wersję poziomkową- pyycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nie wpadłyśmy na siebie choć w tym tłumie to właściwie nie dziwne :D Nawet jak się z Wiolą specjalnie szukałyśmy to nie było to łatwe ^^

      Usuń
  10. Te kolorowe sorbety mnie przerażają :D 100% chemia :D
    Za to piwka pięknie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie to po prostu woda z sokiem tyle że zamrożona :P

      Usuń
  11. Ja nie jestem miłośniczką piwa. Od czasu do czasu trafi się przypadkowo jakieś jasne z sokiem, czasami też jakiś cydr, ale mój syn jest zbieraczem kapsli piwnych i w miarę możliwości zbieramy nowe kapselki przy nadarzającej się okazji :-)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że sprawiłam Ci radość. Na urodziny, życzenia i prezenty nigdy nie jest za późno i nigdy nie jest się za starym. Fotki są rewelacyjne i widzę że impreza udała się na maxa. U nas rzadko dzieje się cokolwiek fajnego. Ostatnio monstertrucki były, ale tak bardzo żenujące i małe, że szkoda było kasy na bilet. Szkoda, że Chmielaki były tak daleko ode mnie.
    Uwielbiam sorbety, nawet teraz bym się napiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajne wydarzenie! I świetny kufel piwosza :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że Sylwia nie dojechała, karuzele kocham, więc byłabym tam cały czas, a piwka z kotem napiłabym się :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dlaczego ja tak zaciągam po Ukrainum ehhh...wait! Może dlatego, że mam blisko heheh :D Mam nadzieję, że będzie okazja na kolejne piwko jak najszybciej :) Super było :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...