sobota, 19 grudnia 2015

Peeling energetyzująco - pobudzający od Spa Vintage Body Oil


Hej Miśki :>


Już pewnie wspominałam że uwielbiam peelingi ?
Z tym konkretnym to akurat były przeboje a wszystkiego zaraz dowiecie się z dzisiejszego wpisu :D

Peeling Spa Vintage Body Oil otrzymałam na jesiennym spotkaniu Secrets Of Beauty.
Jeśli czytaliście relacje, to pewnie wiecie co się dalej stało?
Peeling zaginął mi po drodze, nie mam pewności jak to się stało ale obstawiam jakiegoś przyjaznego pasażera, który uznał że przygarnie sobie ten samotny słoiczek :>

Przyznam, trochę żałowałam bo nie dość że peelingów sporo zużywam to jeszcze ten słoik tak bardzo mi się podobał - jak babcina konfitura.
No ale nie ma co narzekać... uznałam że jakoś to przeboleję.

Odezwała się do mnie jednak Gosia, która wraz ze mną uczestniczyła w spotkaniu i powiedziała, 

że z przyjemnością odda mi swój słój.
Początkowo nie chciałam go przyjąć ale Gosia upewniła mnie, że i tak by go nie używała i jedynie by się u niej kurzył.
Złożyło się tak, że pod koniec października wspólnie jechałyśmy na kolejne spotkanie, tym razem do Warszawy i wtedy właśnie peeling ponownie trafił w moje ręce :>  Dziękuję :*

Znacie już całą historię, więc teraz przejdę do opisu produktu :D

Kilka słów od producenta:

Orzechowo-cukrowy peeling do ciała o działaniu energetyzującym i pobudzającym. Zawiera wyjątkową kompozycję kwasów tłuszczowych, które mają właściwości stymulujące wewnątrzkomórkowy proces dotleniania, przywracające ochronę hydrolipidową oraz gwarantują dostateczne nawilżenie skóry.
Kryształki cukru oraz drobne kawałki z łupin orzecha ścierają wierzchnią warstwę naskórka, głównie obumarłe komórki, co powoduje pobudzenie skóry do szybszego wzrostu i odnowy oraz wzmacnia elastyczność warstw głębszych.

 
Kilka słów ode mnie :D

Peeling jest zapakowany w wielki słój 500ml, zamykany na metalową klamrę (zacisk - nie wiem jak inaczej to nazwać).
Przyznaję, że troszkę nieporęczne może być opakowanie podczas użytkowania jeśli chcemy je np. podnieść.
Słój jest dużych rozmiarów a w dodatku zawartość też swoje waży.
Na szczęście u mnie ma swoje miejsce przy wannie i nie muszę go nigdzie nosić ani przestawiać. 



Pierwsze na co zwróciłam uwagę, zaraz po otwarciu słoja to oczywiście zapach.
Według mnie jest to słodki zapach chemicznej cytrynki - tak jakby ktoś pokruszył cytrynowe landrynki i zalał je olejem  - hmm ciekawy i smaczny pomysł, może sobie taki zrobię albo ktoś to za mnie opatentuje ? :P
Oczywiście, znów mnie fantazja ponosi i odbiegłam od tematu, więc szybko wracam do recenzji. 


Właściwości peelingu :

Muszę przyznać, że ten peeling to świetny "zdzierak". Lubię tego typu produkty.
Bardzo wyraźnie czuć drobinki peelingujące - do masażu ciała z jego użyciem zawsze używam rękawicy bo dla moich dłoni wydaje się zbyt ostry i po chwili mam dość ^^
Jeśli więc lubicie mocne tarcie, to tu peeling ma spory plus ode mnie.

Niestety ma on też pewną wadę, która mnie osobiście niezmiernie denerwuje - jest okropnie tłusty.
Ja rozumiem, że duża ilość olejków to dobre nawilżenie ciała ale tu jest ich po prostu zbyt dużo jak dla mnie.
Już podczas użycia wyraźnie czuje się olej a na ciele.
W
idać też, że krople wody zupełnie inaczej się układają (spływają w specyficzny sposób) .
Skóra po peelingu jest tak bardzo tłusta, że czasem nawet ręcznikiem nie udaje mi się wytrzeć wszystkiego.
Zawsze później mam przy sobie ręcznik papierowy aby w razie potrzeby móc wytrzeć te zbyt tłuste miejsca - zwykle są to u mnie okolice kolan czy łokci. 

Oczywiście skóra po tym peelingu jest bardzo dobrze oczyszczona i dzięki olejom nawilżona
ale film który pozostaje na skórze jest dla mnie zwyczajnie nieprzyjemny.



Skład :
Sucrose - Cukier Trzcinowy,
Paraffinum Liquidum - Olej Mineralny, niestety może sprzyjać powstawaniu zaskórników
Silica - krzemionka czyli substancja czyszcząca zapobiegająca też rozwarstwianiu kosmetyku
Parfum - niestety nie wiemy co kryje się pod tą nazwą a mogą to być chemiczne imitacje zapachów, które bywają substancjami silnie uczulającymi
Juglans Regina ? nie ma takiej substancji jest za to Juglans Regia - ekstrakt z łupiny orzecha włoskiego więc chyba producent zrobił literówkę
Argania Spinosa Kernel Oil - Olej Arganowy, Citrus Auranitifolia (lime) Fruit Extract - ekstrakt z owocu limonki
Prunus Amygdalus Dulcis (sweet almont) Oil - olej ze słodkich migdałów , Tocopheryl Acetate - estrowa forma witaminy E
Citral - naturalna kompozycja zapachowa
Citronellol - Alifatyczny alkohol terpenowy który imituje zapach róży i geranium potencjalny alergen
D-Limonene - Zapach skórki cytrynowej, Geraniol - Wyciąg z naturalnych olejków eterycznych
Linalool - sztuczny składnik kompozycji zapachowej, CI 47000 - syntetyczny barwnik

Jak widać, skład jest taki sobie. Po części dobry, po części nie.
Parafinę pomijam bo ona jest w większości peelingów. 
Szczerze mówiąc nie rozumiem jednak po co w peelingu aż tyle substancji zapachowych
Można było zrezygnować przynajmniej z tych typowo sztucznych, potencjalnie alergogennych.

Mimo wszystko, peeling nie wywołał u mnie żadnych niewłaściwych reakcji organizmu.
Parafina mnie nie zapchała ani nie dostałam uczulenia. 

Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że moja skóra nie jest zbyt wrażliwa.
N
ie wiem jak by było przy delikatnej, skłonnej do podrażnień skórze.



Konsystencja jest dość zwarta, zbita.
Kiedy robiłam poniższe zdjęcie, po nałożeniu peelingu na plastik grudka pozostała w swoim kształcie.
Jedynie po chwili peeling zaczął zjeżdżać z podkładki a to ze względu na dużą ilość olejków.
Wyraźnie widać w nim dość sporych rozmiarów kryształki cukru i maleńkie kawałeczki łupin orzecha.



Podsumowując

Peeling jest całkiem ciekawym produktem.
Opakowanie wygląda świetnie a sam produkt ma spore drobinki i porządnie usuwa martwy naskórek.
Pozostawia jednak po użyciu nieprzyjemną tłustą warstwę na skórze a w składzie pojawiają nie do końca dobre składniki.

Jak widzicie moja ocena jest taka pół na pół.
Myślę, że bez większych problemów wykończę mój słoiczek, jednak raczej nie kupię go ponownie ze względu na wyżej wspomnianą tłustość.

Dodam jeszcze, że jego cena to ok. 30zł, więc nie jest to wygórowana kwota jak na tak dużą pojemność.



Często sięgacie po peelingi ?
Wybieracie te gruboziarniste, czy raczej delikatniejsze ?


body peeling, scrub, sugar scrub, home spa

29 komentarzy:

  1. Orzechowo-cukrowy peeling. Juz go uwielbiam ♡ I te opakowanie - tex uwielbiam takie urocze sloiczki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda fajnie, super opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię różne peelingi raz mocniejsze raz delikatniejsze, ten wydaje się ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. To bardzo miło ze strony Gosi, że podarowała Ci swój prezent. Jak to dobrze spotkać w Internetach dobrą duszę! Są kosmetyk jest fajny. Ma śliczne opakowanie i lubię tłustą warstwę na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, to Ty byś go pewnie bardzo polubiła skoro tłustość Ci nie przeszkadza :)

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie... tak pięknie się prezentuje i parafina???
    Ja nie mam nic przeciwko parafinie jako takiej, używam kosmetyków, które mają ją w składzie.
    Niestety w większości peelingów do ciała jej NIENAWIDZĘ!!!! To ona sprawia, że nasz skóa wcale nie jest odżywiona olejkami ale oblepiona tłustą warstwą, której cięzko się pozbyć!
    Ble...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, ta tłusta warstwa jest bardzo denerwująca. Miewam inne peelingi z parafiną ale one nigdy nie były tak bardzo tłuste jak ten.

      Usuń
  7. Mi też ta tłustość, zwłaszcza parafina dała nieźle w kość, czyli w skórę, pozapychała moje mieszki i z przyjemnością się z nim pożegnałam :)) Nigdy więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie akurat peeling nie zapycha ale ja nigdy nie miałam takich skłonności. Zwyczajnie mnie drażni tłusta warstwa.

      Usuń
  8. Ja go wreszcie zdenkowałam, bo też denerwowała mnie ta tłustość, zapach i... ta parafina :/ jednak słoik na pewno sobie zostawię i wykorzystam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zapach nawet nie jest zły, lubię słodkie zapachy ale ta tłustość niestety zniechęca.

      Usuń
  9. Ja używam tylko czarnego mydła :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam taki peeling do ciała cukrowo-orzechowy jest faktycznie trochę ostry i pewnie zastosuję rękawiczkę ,pozostawia tłusty film lecz mam skórę suchą to mi nie przeszkadza .Zapach taki jak był określony skóra jest moja gładka i jędrna czuje się zrelaksowana i jestem w dobrej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej właśnie przez rękawicę. Tak jak wspominałam, dla moich dłoni jest zbyt ostry aby wypeelingować nim całe ciało "gołymi" rękami.

      Usuń
  11. Chyba nie dla mnie ten peeling ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze mam kilka peelingów na stanie :P. Fajne ma opakowanie i ciekawi mnie zapach. Lubię takie z dużą ilością olejków, chociaż z tym bym się pewnie nie polubiła. W mało którym peelingu odpowiada mi wysoko parafina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tak jak ja, zapas peelingów musi być :P

      Usuń
  13. Słoik jest świetny. Takich złodziejaszków najchętniej bym powystrzelała :(

    OdpowiedzUsuń
  14. hmm opakowanie wygląda fajnie, sam peeling też... ale po wnikliwym przeanalizowaniu za i i przeciw raczej bym się nie skusiła :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Cukrowo orzechowegp jeszcze nie mialam :) ale orzechowy zapach mmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niezbyt lubię tłustą warstwę po peelingu ale ten słoik tak urzeka, że chętnie przygarnęłabym ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, słoik robi dobrą robotę :D Wiele osób skusi się na peeling właśnie ze względu na opakowanie :D

      Usuń
  17. Miałam podobny peeling z tej firmy, ale w plastikowym opakowaniu. Najbardziej tłusty jaki miałam, po użyciu go jeszcze raz używałam żelu pod prysznic

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...