piątek, 28 lipca 2017

Pool Party ShinyBox Lipiec 2017

Dziś razem z pudełeczkiem ShinyBox zabieram Was na imprezę nad basenem :D.
Otwieram zatem edycję Pool Party lipiec 2017 :)


1. Żel Aloesowy 99% KUESHI
W pudełku znalazło się pełnowymiarowe opakowanie o pojemności 250ml / 45zł.


Nawet nie wiecie jak się ucieszyłam z produktu Kueshi w tym pudełku :).
Z ostatniego Shiny używam toniku tej marki i naprawdę mi się spodobał.
W dodatku mamy tu żel aloesowy, czyli produkt wielofunkcyjny i jeden z tych "niezastąpionych".
W lecie świetnie się sprawdzi do nawilżania skóry oraz włosów, ale można go również stosować w celu łagodzenia oparzeń słonecznych i w wielu innych sytuacjach :).


2. Szampon do włosów z linii Salonplex SYOSS
Jest to produkt pełnowymiarowy o pojemności 500ml, a jego koszt to 11.49zł.


Szampon oczywiście nie jest produktem zbyt oryginalnym, ale z pewnością ciekawym ze względu na obietnice producenta. Moim zdaniem seria ta ma nam się kojarzyć z drogimi zabiegami w salonach fryzjerskich
(z czymś Wam się kojarzy nazwa Salonplex ? :D. Ostatnio "plex" stało się chyba modne ). 
Seria ta ma odtwarzać miliony uszkodzonych wiązań we włosach i chronić je od zewnątrz.
Brzmi ciekawie, ale czy rzeczywiście tak będzie ?. Trzeba spróbować, aby się przekonać ;).


3.  Żelowy lakier do paznokci Iconails CATRICE
To już 3 kosmetyk pełnowymiarowy o wartości 10.99zł/10,5ml.


Jak zapewne wiecie, od kiedy stosuję hybrydy, bardzo rzadko sięgam po klasyczne lakiery do paznokci. Zdecydowanie więc wolałabym tusz do rzęs, który był produktem wymiennym dla lakieru, no ale trudno. Inni też lubią prezenty :p.


4.  Baza pod makijaż Smooth Your Face JOKO
Czwarty pełnowymiarowy kosmetyk ma pojemność 15ml i kosztuje 22.99zł


Baza wygładzająca to fajna sprawa. Oczywiście ma w składzie silikony, więc nie wszystkim będzie odpowiadała, ale ja akurat bazy silikonowe lubię i stosuję przy większych wyjściach :)
Nie mam z nimi problemu i mnie nie zapychają, więc mogę i stosuję :D.


5.  Antybakteryjny żel do rąk CLEANHANDS
Ponownie pełnowymiarowe opakowanie 30ml, w cenie 3,29zł


Taki mały żel to zdecydowanie przydatna sprawa podczas wakacyjnych wypadów :).
Jeżeli w podróży nie będzie możliwości umycia rąk, to warto je przynajmniej zdezynfekować. Zresztą, po wizycie w publicznej toalecie też się przyda (co z tego, że umyjecie ręce, jeżeli ktoś przed Wami tego nie zrobił i dotykał klamki, której i wy dotkniecie), więc jeżeli chodzicie na miasto, to taki żel warto mieć zawsze ze sobą :D.


6.  Szminka VIPERA
Jest to pełnowymiarowy produkt o wartości około 10zł


Powiem Wam szczerze, że w pierwszej chwili pomyślałam, że jest to róż do policzków :D.
No taki kolorek jak na róż przystało :P. Okazało się jednak, że to szminka w bardzo ciekawym opakowaniu magnetycznym, choć kolor właściwie znikomy i prawie go nie widać. Zdecydowanie bardziej sprawdzi się jako błyszczyk. 
Ogólnie mega mnie zaciekawiła ta kolekcja kosmetyków, bo to świetne rozwiązanie na podróż, jak również dla makijażystek, które nie chcą nosić ze sobą szminek w standardowych opakowaniach.
Produkt jest zapakowany w magnetyczne opakowanie, do którego można "przyczepić" kolejne produkty z tej serii, a jest ich naprawdę dużo do wyboru - szminki, róże, pudry, cienie korektory i inne. Naprawdę mega fajny pomysł <3.
Z przyjemnością poznałabym więcej kosmetyków z kolekcji Magnetic  :)


7.  Satynowy cień do powiek VIRTUAL
Pełnowymiarowy produkt w cenie 18,50zł


Znam produkty Virtual i jak na stosunkowo tanią markę uważam, że kosmetyki są całkiem fajnej jakości. W pudełku mogły się trafić 3 różne produkty, między innymi cienie Burlesque, o których kiedyś już pisałam na blogu :).  Ach te piękne tłoczenia na wierzchu <3 Z serii satynowej jednak jeszcze nic nie miałam, więc spróbuję i zobaczymy jak będzie.


8.  Peeling/Maska do stóp EFEKTIMA 
Jest to saszetka o wartości 2,56zł 
+ próbka MANFOOT



Niezbyt często robię coś ze swoimi stopami, więc zazwyczaj produkty są mi zbędne.
Saszetka jednak jeszcze ujdzie, bo na jeden raz i po sprawie. Dobrze, że nie jest to kolejny duży krem do stóp :p.



Jako ambasadorka, otrzymałam jeszcze jeden dodatkowy produkty do wypróbowania i jest to
Micelarna odżywka myjąca z linii profesjonalnej Repair Rescue SCHWARZKOPF


Nie ukrywam swojego zadowolenia, bo bardzo lubię testować nowości i takie troszkę inne kosmetyki :).
Będę też szczera i powiem, że nawet bardziej mnie interesuje ten kosmetyk niż szampon, który znalazł się w podstawowym boxie :D. Co prawda oba są do włosów zniszczonych, czyli dla mnie idealne, ale jeżeli muszę wybierać, to ten pójdzie na pierwszy ogień ;)
CAŁA ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA


Zaraz mi powiecie, że tak się ostatnio zachwycam większością boxów, jakby nie wiadomo co w nich było, no ale moim zdaniem jest całkiem fajnie :D (pomijając kilka detali).  Nie piszę tego tylko dlatego, że jestem ambasadorką Shiny. Znacie mnie, wiec wiecie, że jak coś jest dla mnie średnie, to mówię że jest średnie, ale jak jest fajne, to nie widzę powodu, aby tego nie pochwalić.

W ostatnim Shiny były kosmetyki Kueshi i tu też mamy Kueshi, więc już z samego tego faktu się mega cieszę, ale reszta również mi się podoba i dopełnia pudełeczko :).
No ok, lakier faktycznie mi nie potrzebny, ale to tylko ze względu na hybrydy i sporą już kolekcję lakierów ;). Kosmetyki są tanie i wiele dziewczyn będzie z tego powodu narzekać, ale ja od wieków używam tanich marek i je lubię, więc nie widzę powodu aby je skreślać. Szampon też nie jest z górnej półki, więc powiem tak, że gdyby nie fakt, że praktycznie wszystko trafiło w mój gust czy potrzeby, mogłabym być niezadowolona.

Ale czy naprawdę każde pudełko musi być wypchane tylko pielęgnacją, której mam już tyle, że niedługo zacznę rozdawać na ulicy ? :P. 

Jeżeli mnie znacie i czytacie moje wpisy, to wiecie, że bardzo lubię kolorówkę i nie raz zdarzało mi się marudzić, że tak mało jej w pudełkach :D. Moje prośby zostały więc wysłuchane.
No jasne, nie każdemu kolorówka będzie pasowała (tym bardziej że w tym pudełku nie jest ona zbytnio wyszukana i droga), czasem może się trafić nie taki kolor, jaki byśmy chcieli, ale ja i tak uważam, że fajnie czasem przetestować nową szminkę, bazę, tusz do rzęs czy cień :).

Możecie się ze mną nie zgadzać, ale każdy ma swój gust. Tak jak ja nie lubię w boxach zbyt wielu produktów do stóp czy balsamów do ciała, tak ktoś inny może się z nich cieszyć :P.  Ja lubię kolorówkę i w jej przypadku nie przeszkadza mi to, że cień kosztuje 10 zł, za to balsam do ciała za dyszkę, już trochę mnie razi w oczy ;).

W każdym razie pomimo, że pudełeczko jest słabsze od ostatniego ze względu na mniejszą wartość produktów, to jak dla mnie mimo wszystko jest fajne.
Nie jest to zawartość na wypasie, ale jak ktoś lubi kolorówkę tak jak ja, to powinien być zadowolony :).
Jeżeli ktoś uważa tak samo, a nie ma swojego boxa, to może go jeszcze kupić na shinybox.pl

A Wam jak się podoba to pudełeczko ?
Lubicie testować kosmetyki do makijażu, czy jednak wolicie pielęgnację?



33 komentarze:

  1. Nie mam tego boxa, ale nie żałuję. Nie oczarowała mnie ta zawartość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczarowanie to i w moim wypadku zbyt duże słowo, ale mnie się zawartość podoba, więc jak widać mamy inny gust :).

      Usuń
  2. Jeszcze nie kupiłam boxa... zwykle interesuje mnie w nich 1 kosmetyk...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boxy to zawsze jakieś ryzyko. Może się trafić zawartość z której będziemy bardzo zadowolone, ale może być też tak, że właśnie spodoba nam się tylko 1 produkt. Ja akurat z ostatnich pudełek jestem zadowolona ☺

      Usuń
  3. Fajnie, że Ci się podoba :) mnie przypadł do gustu cień virtual, żel kueshi, żel antybakteryjny i ta saszetka :) klasycznych szamponów nie mogę używać, czerwieni na paznokciach nie lubię a ten błyszczyk taki za klejący dla mnie ;) Baza też jest ok, ale mam ich za dużo i dałam ją kuzynce ;) Ja też nie skreślam nigdy kosmetyków ze względu na ceny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze. Czasem w tanich markach można znaleźć prawdziwe perełki :).

      Usuń
  4. Zawartość całkiem fajna :) Czerwony lakier do paznokci ma przepiękny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, odcień jest bardzo ładny, ale ja używam hybrydek :>.

      Usuń
  5. Mam identyczną zawartość i zawiodłam się :( Jedynie odżywka micelarna mnie zadowala, ale to nie jest produkt z podstawowego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu. Aż tak źle odbierasz to pudełko? Nawet żel aloesowy Cię nie zainteresował? ^^

      Usuń
  6. Obecnie gustuję w pielęgnacji :) Podoba mi się zawartość, ale nie zrobiła na mnie wrażenie typu WOW :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obeszło się bez wow, ale zawartość i tak całkiem udana :)

      Usuń
  7. Chciałabym ten żel aloesowy, na pewno cudownie działa na włosach nałożony pod olej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak. Często używam aloesu na włosy :)

      Usuń
  8. fajny kolor lakieru, te saszetki z Efektimy kiedyś często kupowałam

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzeczywiście, ostatnie pudełeczko było trochę lepsze ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że pudełko trafiło w Twój gust, ja nie miałam jeszcze żadnego, ale zdecydowanie ta wersja by mi się nie spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  11. oj podoba mi się ta zawartość :)!

    OdpowiedzUsuń
  12. ooo odżywki zazdroszczę, fajna sprawa, ale pudełko też uważam za udane :)

    OdpowiedzUsuń
  13. marka Kueshi podbije blogosferę, żel aloesowy to kolejny kosmetyk z Shiny który rewelacyjnie się u mnie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Produkty Kueshi mają ogromny potencjał.

      Usuń
  14. Dla mnie słabe pudełko własnie o nim napisałem :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Żel aloesowy fajny, reszta nic specjalnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żel najlepszy, ale reszta też wcale nie jest taka tragiczna moim zdaniem.

      Usuń
  16. Przyjemna zawartość muszę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nawet fajne pudełeczko :) Żel aloesowy Kueshi na wielki plus :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...