niedziela, 15 października 2017

OpenBox Liferia Jesienna Aura

Dziś zapraszam Was na OpenBox jesiennego pudełeczka Liferia :).
 
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że większości z Was zawartość jest już znana, ponieważ dość późno opisuję Wam tego boxa. Ostatnio miałam krótką przerwę od bloga na rzecz realizacji nowych filmów na kanale i przez ponad tydzień nawet tu nie zaglądałam i nie publikowałam komentarzy, za co przepraszam :>.  W każdym razie już jestem i nadrabiam, tak więc bez przedłużania zaczynamy :).

1.  Żel do mycia ciała GREENFROG BOTANIC
Jest to produkt tzw. travel size, czyli pomniejszona wersja o pojemności 100ml/19zł
Pochodzenie : Anglia


Podoba mi się ten produkt :). Bardzo lubię Aloes w kosmetykach, a to jest właśnie żel z aloesem, dzięki czemu ma nie tylko oczyszczać, ale również nawilżać skórę. Dodatkowo widzę informację na temat tego, że nie zawiera SLS-ów i jest odpowiedni dla wegan. Z przyjemnością go sobie wypróbuję.
2.  Honey & Propolis 2in1 Cream Cleanser BEE GOOD
Kolejny travel size o pojemności 30ml/24zł
Pochodzenie : Anglia
3.  Oils of Heaven Moringa Face Oil OHH!
I jeszcze jeden travel size o pojemności 15ml/49zł
Pochodzenie : Anglia


Tu mamy dwa produkty do pielęgnacji twarzy. Pierwszy jest to kremowy "myjacz", do którego została dołączona muślinowa ściereczka. Składniki w nim zawarte są ponoć naturalne, a kosmetyk może być stosowany rano i wieczorem.
Drugi jest olejek, który może być stosowany zamiast kremu, ponoć nawet pod makijaż, choć osobiście raczej nie będę ryzykować, bo myślę, że byłby dla mnie zbyt ciężki.
Można też dodać odrobinę do swojego ulubionego kremu. Ja olejków używam zazwyczaj do olejowania włosów, a w pielęgnacji twarzy łączę je z serum i nakładam na noc.
Myślę, że bez problemu go wykorzystam, ale trochę szkoda, że nie jest większy ;). 
4.  Cień w kremie w odcieniu Christine NABLA
Jest to produkt pełnowymiarowy o wartości 50zł
Pochodzenie : Włochy
5.  Konturówka do ust w kolorze Caramel POSTQUAM
Tu również mamy produkt pełnowymiarowy o wartości 30zł
Pochodzenie : Hiszpania


Cień w kremie Nabla mnie cieszy. Jeszcze go nie używałam w makijażu, jednak ma piękny, uniwersalny kolor i chętnie go wykorzystam solo, jak również jako bazę pod cienie. Bardzo lubię właśnie w taki sposób używać cieni w kremie :).
Konturówka natomiast nie jest w moim guście, ponieważ ma ciepły odcień.
W związku z tym nie zamierzam jej używać i oddam komuś w prezencie.

CAŁA ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA



Powiem Wam szczerze, że mam mieszane uczucia co do tej edycji Liferii.
Z jednej strony kosmetyki są całkiem fajne, ale pełnowymiarowe są tylko 2 i jest to kolorówka.
O ile kolorówkę lubię i cieszę się z niej w pudełkach, tak tym razem mam wrażenie, że jest to niepotrzebne podbijanie wartości boxa, ponieważ cień i kredka do ust za 80zł, to dość sporo. Osobiście bym tyle nie wydała akurat na takie produkty, choć wiem, że dla niektórych taka cena może być ok ;p. Ja bym wolała za tę kwotę jakąś fajną paletkę cieni ;).
Mimo wszystko trzeba przyznać, że wartość kosmetyków (172zł według ulotki informacyjnej) w stosunku do kosztu zakupu boxa jest bardzo dobra.
Pudełko kosztuje 59zł i jeżeli macie ochotę możecie złożyć zamówienie na stronie liferia.pl

Co myślicie o tej edycji ?

27 komentarzy:

  1. Niestety jak dla mnie to słabe pudełko :(
    Dobrze, ze beGlossy we wrześniu miało fajną zawartość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszystkie boxy miewają lepsze i gorsze miesiące ;)

      Usuń
  2. Zawartość nawet ciekawa, ale cena zawartości jak zawsze wygórowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Całkiem ciekawa, ale nie powala. Czegoś brakuje

      Usuń
  3. Cień w kremie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. z cienia z Nabli bym sie bardzo ucieszyla :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubie tego typu Boxy, ale nie bardzo się znam na produktach "nowych" więc z drugiej strony wole poczytać i dowiedzieć się np. od Ciebie, który produkt jest spoko i dopiero kupić coś (nawet oddzielnie) niż brać "kota w worku" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego typu pudełka właśnie mają nam dać możliwość poznawania nowych produktów bez wydawania milionów. Jest to na pewno ciekawa opcja, ale tak jak piszesz, jest to kupowanie w ciemno.

      Usuń
  6. Jakoś takie skromne to pudełeczko :(

    OdpowiedzUsuń
  7. pudelko niezle ale nie za taka cene cien w kremie ładnie sie prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  8. No niestety ten miesiąc jest nieco słabszy, ale może to jakiś okropny wirus panuje nad wszystkimi pudełkami kosmetycznymi, miejmy nadzieję, że wkrótce się uleczą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Może i wirus :D W końcu jesień, to i wirusy się namnażają ;p

      Usuń
  9. a to ja tym razem jestem bardzo zadowolona :) nie przeszkadza mi, że pielęgnacja nie jest pełnowymiarowa, bo i tak ma spore pojemności, a ja zużywam wszystko mega długo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz :). Każdy ma inny gust. Ja też nie powiem, że pudełko jest złe, ale z 2 strony mnie nie powaliło. Jest ok, ale dla mnie bez szału :D.

      Usuń
  10. Też bym miała mieszane uczucia na Twoim miejscu. Choć jestem ciekawa jak ten cień się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie zaczęłam go używać, bo jednak uznałam, że mam za dużo podobnych cieni otwartych. Musi poczekać na swoją kolej :> .

      Usuń
  11. Najbardziej zainteresował mnie ten cień z Nabla :)co do reszty to mam mieszane uczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Takie pudełeczko, o którym nie do końca wiadomo co myśleć :D

      Usuń
  12. Tym razem zawartość bardzo kusząca :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie obraziłabym się na taką zawartość :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...