niedziela, 28 czerwca 2015

Kamill - krem do rąk - sprawca uczulenia ? - to jednak nie on !


Witam wszystkich ponownie

Muszę przeedytować post, ponieważ podejrzewałam że to ten krem nie czulił a okazuje się że jednak nie.
Dostałam ponownie uczulenia pomimo odstawienia kremu.
Przyznaję że niesłusznie go oskarżyłam.


Reszta treści jest więc nieaktualna !!!
Niedługo napiszę ponowny post dotyczący uczulenia gdzie wyjaśnię to nieporozumienie.

Co tu dużo pisać, jest to krem do rąk nawilżający o bardzo gęstej konsystencji.
Na poniższym zdjęciu można to zobaczyć. Jest tak gęsty że wychodzi z opakowania jako taki klusek :p


Zaczęłam go używać ponieważ miałam lekko przesuszone skórki od ciągłych hybryd i tak chciałam sobie je ratować a efekt wyszedł zupełnie odwrotny do zamierzonego.

Po jakichś 3 dniach stosowania zaczęły się na moich palcach pokazywać malutkie bomble jak od poparzenia. Były one mikroskopijne i stopniowo zaczęły zajmować coraz większą powierzchnię palców.
Wyglądały jak maciupcie wypustki napełnione wodą. Bardzo ciężko było zrobić zdjęcie na którym byłoby je widać, nawet przy obiektywie makro ale coś się udało.



Oczywiście tego samego dnia którego zrobiłam zdjęcia zdjęłam hybrydy aby móc obserwować czy i z pazurkami nimi nic się nie dzieje.
Na szczęście uczulenie objęło tylko palce - skórki 
(możliwe że paznokcie były chronione przez hybrydę i dla tego nic im się nie stało )

Dla zainteresowanych dodaję skład produktu.

AQUA, GLYCERIN, CETEARYL ALCOHOL, UREA, COCOGLYCERIDES, CETEARYL ISONONANOATE, DICAPRYLYL ETHER, DECYL OLEATE, PANTHENOL, CHAMOMILLA, RECUTITA EXTRACT, ACRYLATES/C10-30 ALKYL ACRYLATE CROSSPOLYMER, CARBOMER, ZEA MAYS, BISABOLOL, LACTIC ACID, DIMETHICONE, SODIUM HYDROXIDE, ETHYLHEXYLGLYCERIN, PROPYLENE GLYCOL, BUTYLENE GLYCOL, PHENOXYETHANOL, SODIUM  BENZOATE, POTASSIUM SORBATE.


Jakiś strasznie długi ten skład ^^

Diagnoza i leczenie :
W aptece dowiedziałam się że jest to uczulenie kontaktowe a wszystkie leki które mogą pomóc są na receptę. Aby ją zdobyć musiałabym iść najpierw do lekarza rodzinnego i wziąć od niego skierowanie do dermatologa ( ja nie wiem co się z tym państwem dzieje, skoro mam problem dermatologiczny i wiem że dermatolog potrzebny to powinnam iść bezpośrednio do niego a nie łazić od lekarza do lekarza - ehh, wyżaliłam się trochę ;p)
Nie chciałam czekać długo na wizytę bo bałam się że uczulenie będzie postępować. Poszłam więc do dziadków którzy mają masę maści różnego rodzaju i wzięłam od nich coś o nazwie Elosone - jest to maść ze wskazaniem przy atopowym zapaleniu skóry i  łuszczycy ale z tego co czytałam w internecie takie maści mogą pomagać również przy zmianach jakie ja miałam czyli uczuleniowych.
Faktycznie maść nieco przysuszyła mi te wypukłości. Dodatkowo przez tydzień brałam Loratadynę - tabletki na uczulenie. Po jakimś tygodniu część krostek zeszła ale nie wszystkie. Przekopałam szufladę z lekami i znalazłam maść a właściwie żel Rivel - przyspiesza gojenie i odkaża.

To był strzał w 10 . Posmarowałam sobie nim palce na noc i już na 2 dzień zauważyłam że pęcherze porządnie przyschły. Jedyny minus tego specyfiku to problem zmycia żółtego koloru na 2 dzień ale to nie ma znaczenia, ważne że pomaga :)

Uczulenie pojawiło się około 15 czerwca i od tej pory z nim walczyłam.
Minęły niecałe 2 tygodnie a większość paluszków już wygląda ładnie i zdrowo,
jedynie z jednego (który niepotrzebnie drapałam gdy swędział ) zaczęła mi schodzić skóra no ale nic to.
Wierzę że niedługo się całkowicie wygoi i będę mogła wrócić do hybrydek . Już się za nimi strasznie stęskniłam.

Radzę zachować ostrożność jeśli macie ochotę prztestować ten krem. 

Ja nie mam zbyt dużych skłonności do alergii i nigdy wcześniej nie uczulił mnie żaden krem.

Ciekawa jestem czy ktoś oprócz mnie miał okazję go testować i czy wszystko było w porządku ?

29 komentarzy:

  1. Szkoda, że wywołał u Ciebie uczulenie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, najgorsze że nie mam pojęcia który to składnik kremu mnie tak uczulił.

      Usuń
  2. U mnie tez Kamil się nie sprawdził, wprawdzie miałam ten zwykły zielony ale to on mnie podraznił ! :( cos widocznie jest w tych kremach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś musi w nich być. Trzeba by przeanalizować oba kremy jakie mają wspólne cechy i potem porównać z innymi kremami

      Usuń
    2. Pewnej późnej nocy lub o wczesnym poranku zajmiemy się dogłębniej tym problemem ;)

      Usuń
  3. A wiesz u mnie też ostatnio pojawiło się uczelnie na dłoniach i też raczej nie mam skłonności alergicznych ale koniec końców okazało się, że to było przez truskawki ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwna sprawa jesteś 3 osobą od której słyszę że dostała uczulenia od truskawek w tym roku. Czyżby truskawki zmutowały ? :P W poprzednich latach nic takiego Ci się nie zdarzyło ?

      Usuń
  4. nigdy nie miałam takiej alergii kontaktowej, ale będę uważać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba dobrze obserwować. U mnie pojawiły się najpierw 3 takie małe kropeczki ale nie zwróciłam na nie większej uwagi myślałam że coś sobie zrobiłam, zakułam się czy coś takiego ( mi się takie rzeczy zdarzają ;p).
      Później przez jakiś czas nic się nie działo a potem sobie zastosowałam ten krem na noc 2 razy dość obficie położony i nagle taki wysyp :<

      Usuń
  5. Czynników drażniących jest w składzie kilka, ja podejrzewam, że uczulił Cie rumianek. Miałam kiedyś jakiś krem tej marki, ale nie zachwycił mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś (dawno temu) miałam próby uczuleniowe na rośliny i wyszło mi tylko na Babkę Lancetowatą więc ja bym bardziej obstawiała coś mniej naturalnego ale kto wie może coś się zmieniło. Trzeba by powtórzyć testy.

      Usuń
    2. Wiesz, z wiekiem uczulenia mogą znikać i się pojawiać. Poza tym umówmy się, że krem ten nie ma najbardziej naturalnego składu z możliwych, a potencjalnym alergenem może być absolutnie wszystko.

      Usuń
  6. Nie wyglądało to zbyt dobrze :( na przesuszone skórki polecam balsam 2x5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety... Ja chwilowo do rąk używam tylko zwykłego Nivea bo wiem że mi nie zaszkodzi ale dziękuję za polecenie :)

      Usuń
  7. masakra :O przynajmniej wiadomo czego unikać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To że ja dostałam uczulenia nie znaczy że każdy inny również dostanie ale napisałam post dla przestrogi i żeby każdy kto zobaczy takie pęcherzyki u siebie wiedział od razu że musi być czujny.

      Usuń
  8. Widocznie skład nie dla każdego niestety;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuję! Mam skłonności do takich reakcji, dlatego właśnie wolę naturalne kosmetyki o prostym składzie...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam taką samą sytuację, ale bąble wyskoczyły mi na ustach i poza obszarem od nosa aż do brody. Powód? Najprawdopodobniej oxybenzone zawarte w carmexie, a potem kremie z filtrem 30 Clinique. A przecież taki drogi krem, to i dobry musi być, no nie? Głupie myślenie :-) Jakiś czas temu sama się pożaliłam http://marsowelove90.blogspot.com/2015/06/druga-czesc-alergicznej-sagi-winowajca.html uczulenie wyglądało tak samo tylko na twarzy trudniej je schować :-) Ja się nie szczypałam i poszłam od razu prywatnie do dermatologa i dostałam Advantan. Bardzo mi pomogło, po kilku dniach było już jako tako "wyjściowo". Pozdrawiam i życzę aby taka akcja była jednorazowa. Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to faktycznie miałaś gorzej :< Współczuję uczulenia na twarzy.

      Usuń
  11. coś musiało Ci zaszkodzić :/ ja mam podobne krostki co roku w okresie gdy pojawiają się truskawki, ale szybko znikają...

    OdpowiedzUsuń
  12. Ups :( Niedobrze. Bardzo współczuję :* Przynajmniej już wiesz czego unikać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie problem w tym że nie wiem czego unikać .. poza tym że tego kremu ale nie mam pojęcia jaki czynnik mnie uczulił :<

      Usuń
  13. a chciałam go kupić :O

    Nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Mam nadzieję, że znajdziesz czas i ochotę by odpowiedzieć na pytania, pozdrawiam. :)
    http://kolorowaradosc.blogspot.com/2015/06/liebster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  14. o jak dobrze że sie nim nie maziałam..

    OdpowiedzUsuń
  15. No to faktycznie bubel nad bublami że aż tak cię uczulil, aż strach go kupować :-S

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam takie coś,ale bardziej na wewnętrznej stronie dłoni,u mnie pojawia się jak myję naczynia tak mi się wydaje

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...