niedziela, 16 kwietnia 2017

OpenBox Liferia - So Pretty

Dziś mam dla Was OpenBox najnowszej edycji pudełeczka Liferia o nazwie "So Pretty"
Jeśli jesteście ciekawi, co takiego znalazłam w swoim pudełku, zapraszam do czytania :). 

1. Płyn Micelarny BALNEO KOSMETYKI 
Jest to produkt pełnowymiarowy, o sporej pojemności 250ml. Cena butelki to 29 zł.
Pochodzenie: Polska


Jest to produkt do cery wrażliwej i normalnej.
Pachnie ładnie, delikatnie, według mnie świeżymi kwiatami.
Zaintrygowało mnie, że ma w sobie wyciąg z kaktusa, więc chętnie go sobie poużywam.


2. Kojący tonik do twarzy NATURALIS
To kolejny produkt pełnowymiarowy o pojemności 200ml za 15zł.
Pochodzenie: Polska


Bałam się trochę zapachu tego produktu, ponieważ opakowanie przywodzi mi na myśl jakieś polne zioła ^^.
Na szczęście pachnie delikatnie i kwiatowo.
Od kiedy przeczytałam książkę "Sekrety urody koreanek" zawsze, gdy kupuję lub dostaję tonik, sprawdzam jego PH. Pamiętać należy o tym, że naturalne PH skóry to około 5,5, przy czym ten tonik według papierka lakmusowego ma 6,5, czyli jest ok, choć szkoda, że nie jest to nieco mniej :). W przypadku mojej cery lepiej się sprawdzają toniki o nieco niższym PH około 5.  


3. Pęseta THE VINTAGE COSMETICS
Taka pęsetka to koszt około 40zł
Pochodzenie: Anglia


Moja pęsetka jest w kolorze różowym. Z tego, co widziałam na profilu Liferii, mogła się też trafić w odcieniu Rose Gold.
Ok, nie ukrywam, że jestem gadżeciarą, a ta pęsetka prezentuje się niezwykle uroczo. Co prawda dużo tu robi opakowanie w stylu Vintage i troszkę szkoda, że sama pęsetka nie jest podobnie stylizowana, ale pierwsze wrażenie na plus, choć to ogólnie zwyczajna pęsetka ;). 


4. Luksusowy żel pod prysznic APPLE & BEARS
Tym razem mamy miniaturkę 50 ml o wartości 21zł.
Pochodzenie: Anglia


Tak, to nie żart :D 21 zł za 50ml. Powiem Wam, że wiele rzeczy już widziałam, ale z tak drogim żelem pod prysznic chyba się jeszcze nie spotkałam :D. Na pierwszy rzut oka mogę Wam powiedzieć tyle, że żel jest mega gęsty i pachnie delikatnie . Ledwo wypływa z opakowania.
Skład wydaje się być dobry, ale powiem szczerze, że sama bym nie kupiła tak drogiego żelu no, chyba że okaże się tak świetny, że aż rozdziawię buzię podczas pierwszego użycia ;). Mimo wszystko fajnie, że będę mogła spróbować czegoś nowego, choć dłuższej przygody z tego nie przewiduję.


5. Kem na dzień AHAVA
Ta miniaturka ma 15 ml o wartości około 40zł.
Pochodzenie: Izrael


Obietnice producenta są "obiecujące" więc chętnie przyjrzę się temu produktowi z bliska.
Co prawda jest on dedykowany do cery normalnej i suchej, ale mam nadzieję, że na mojej mieszanej też się sprawdzi. Zapach tego kremu również jest delikatny i kwiatowy ^^.
Nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że wszystkie kosmetyki z tego boxa pachną bardzo podobnie do siebie :P.
A może to ja mam coś z nosem ? :D.



Mam problem z ogólną oceną tego pudełka, bo jak mogliście zobaczyć po opisach pod produktami, jestem ich ciekawa i wywarły na mnie raczej pozytywne wrażenie. Co ciekawe, wszystkie marki w tej edycji są dla mnie zupełną nowością i żadnej z nich nie miałam, więc na plus, bo o to przecież chodzi w tego typu boxach. Nie mniej, jednak jeśli chodzi o ogólne wrażenie, to czegoś mi tu brakuje.
Zdecydowanie ta edycja podoba mi się mniej, niż wszystkie poprzednie i już Wam mówię czemu. Ogólnie mam wrażenie, że tej pielęgnacji jest zbyt dużo jak na jeden raz. Lubię kolorówkę i chętnie ją testuję, więc moim zdaniem przynajmniej jeden produkt z kolorówki byłby miłą odmianą od pielęgnacji.
W tym pudełku mam też wrażenie, że są 2 bardzo podobne produkty. Chodzi oczywiście o płyn micelarny i tonik. Jakoś zwyczajnie mi to nie pasuje i szkoda, że zamiast jednego z nich nie znalazło się właśnie coś do makijażu ;). To rzecz jasna moje osobiste odczucie, ale mam wrażenie, że zamiana jednego z tych produktów zmieniłaby całkiem odbiór tego boxa.

Mogę powiedzieć więc tak, że pudełko nie zrobiło na mnie właściwie żadnego większego wrażenia, czy to pozytywnego, czy też negatywnego. Ogólnie bardzo lubię boxy Liferii i zawsze czekam na nie z niecierpliwością, ale tym razem pudełko jest mi jakby obojętne. W takim sensie obojętne, że nie żałuję, że je mam, bo jak wspominałam na początku podsumowania, są to produkty, których dotychczas nie znałam, ale gdybym go nie miała, to też bym z tego powodu nie płakała.
Mam nadzieję, że kolejna edycja mnie czymś zaskoczy i że znów będzie efekt wow jak dotychczas :).

Ogólnie bardzo się cieszę z możliwości testowania tych pudełeczek, bo pomimo tej jednej edycji, w której się nie zakochałam, uważam, że boxy Liferia są naprawdę warte uwagi.

Jeśli ktoś miałby ochotę zamówić swoje pudełeczko, to przed 20 kwietnia, po wpisaniu w polu komentarze kodu candymona_march do zamówienia zostanie dodany jeden z dwóch kosmetyków z poprzednich edycji :
Pomadka Professional PIERRE RENE lub Mgiełka odżywczo-nawilżająca do włosów BEAVER PROFESSIONAL (50 ml)
Zamówienia można składać na stronie Liferia.pl.

Jak Wam się podoba najnowsza edycja Liferii ?

28 komentarzy:

  1. Bardzo fajna zawartość, nic nie miałam, chętnie bym wypróbowała 😜

    OdpowiedzUsuń
  2. Pudełko prezentuje się dość skromnie
    wesołych świąt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tobie również życzę Wesołych Świąt.

      Usuń
  3. wszystkie produkty to dla mnie nowość ciekawie jak sie u ciebie sprawdza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy. Mam nadzieję, że będzie nieźle :)

      Usuń
  4. Opakowanie pęsety rzeczywiście mega fajne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem bardzo zniesmaczona moje pudełko mimo ,że wysłane 12 to nie dotarło przed świętami ;/
    Pudełko też jest dla mnie najsłabsze ze wszystkich bez sensu,że wszystkie produkty są do pielęgnacji i właśnie nic z kolorówki,albo np,jeden kosmetyki do pielęgnacji włosów mógł być.
    No nie wiem ja mam mieszane odczucia i po tym jak oni wysyłają te pudełka to odechciało mi się je subskrybować.

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że mamy podobne odczucia. Troszkę właśnie za mała różnorodność w tym boxie. Te opóźnione wysyłki faktycznie mogą zniechęcić, a szkoda, bo to bardzo ciekawe pudełka.

      Usuń
  6. Dla mnie wszystkie te produkty to nowość, ale chyba masz rację, że poprzednie pudełeczka były lepsze. Jakoś bardziej zaskakiwały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, poprzednie edycje były wow. Teraz jest tak ok ale bez szału.

      Usuń
  7. U mnie tez bez emocji, jest ok, jednak bez szaleństwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest dobrze, ale tak jak mówisz, nie powala na kolana.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jest to moje pierwsze pudełko, ale chyba poprzednie edycje były lepsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, no to jeszcze nie masz z czym porównywać. Może to i lepiej ;P.

      Usuń
  10. Nic z tych rzeczy nie znam, nic nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że nie tylko dla mnie są to same nowości. Szkoda jednak, że nie było niczego wow.

      Usuń
  11. A ja dalej czekam na swoje :( I tak mnie to irytuje, że nawet zawartość mnie nie cieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję. Takie oczekiwanie faktycznie może zniechęcać.

      Usuń
  12. Też byłam zdziwiona, że dali i płyn i tonik razem w jednym pudełku. I moje wrażenia są dokładnie takie jak Twoje - pudełko jest fajne ale d... nie urywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to możemy sobie przybić piątkę :>

      Usuń
  13. Rzeczywiście troszkę za dużo pielęgnacji w tym pudełeczku, ale zawartość i tak wydaje się całkiem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...