środa, 20 maja 2015

Perfecta SPA wulkaniczny peeling i maska-serum do stóp


Dzień dobry Wszystkim  :)

Zbliża się sezon letni a więc czas sandałków i klapeczek :>
Trzeba  zadbać o swoje stópki aby móc się nimi chwalić w ciepłe dni.
Postanowiłam wypróbować dość niepozorną saszetkę Perfecta SPA domowy pedicure.
Ciekawi jesteście czy i jak się sprawdziła ?

Na wstępie powiem Wam że od niedawna moja skóra jest dość mocno wysuszona.
Prawdopodobnie jest to spowodowane ogrzewaniem w okresie zimowym które wysusza powietrze.
W tym roku najbardziej ucierpiały moje stopy, choć wcześniej nigdy nie miałam z nimi takich problemów , skóra stała się sucha szorstka a z pięt zaczęły odstawać suche płatki. Tak wiem nie fajnie ;/ 

Pewnie nie jedna z osób to czytających miewa takie problemy i każda szuka skutecznego sposobu na walkę z tym problemem .

Perfecta SPA domowy PEDICURE zabieg zmiękczający
jest to 2-częściowa saszetka 


Dolna część to Peeling Złuszczający do stóp. Zawiera pumeks ze skały wulkanicznej, olejek bawełniany, ciekłą parafinę i alantolinę.


Peelingiem należy masować stopy przez 5 minut, po czym spłukać.
Początkowo faktycznie wycisnęłam część produktu na dłoń i zaczęłam wykonywać koliste ruchy.
Szybko jednak uznałam że środek mojej dłoni który ma dużo delikatniejszą skórę (to logiczne) może niezbyt dobrze znieść 5 minutowe szorowanie peelingiem .

Wycisnęłam więc kolejną porcję peelingu ale tym razem na zwykłą kostkę pumeksu zamiast na dłoń.
Pumeksem dodatkowo z pumeksem ^^ wykonywałam więc okrężne ruchy. Starałam się jednak nie dociskać kostki ponieważ nie chciałam sprawdzać pumeksu w kostce tylko ten z saszetki ;p 
Nie wiem nawet ile czasu to robiłam bo nie sprawdziłam, po prostu tak na oko kiedy uznałam że wystarczy to spłukałam.

Po zakończeniu peelingu przeszłam do 2 części saszetki (górnej) czyli Maski - Serum . Zawiera ona roślinno witaminowy kompleks z arniką górską oraz ciekłą parafinę i alantolinę (tak jak w peelingu)
Producent zaleca  nałożyć grubą warstwę produktu na stopy i pozostawić na 15 minut, po czym nadmiar wmasować.
Ja nieco podrasowałam również tą część i po nałożeniu Maski zawinęłam stopy w folię (taką przeźroczystą stretch). Wiadomo że ciepło wspomaga przenikanie pewnych składników wgłąb skóry , poza tym było to wygodniejsze również dla mnie bo nie musiałam leżeć albo siedzieć z nogami w górze non stop. Po 15 minutach wmasowałam nadmiar jak zaleca producent.

Teraz to na co wszyscy czekają czyli efekty :)
Zabieg robiłam wieczorem, więc efekty oceniłam dopiero na 2 dzień. Moje stopy po zabiegu były gładkie i miękkie, co prawda z bliska było jeszcze widać skórki gdzieniegdzie jednak były one wyraźnie nawilżone i nie odstawały tak jak przed zabiegiem (że można było płatami zrywać).
Powiem szczerze że przy stopach o które nikt nie dbał przez całą zimę i z tak suchymi skórkami to moim zdaniem na prawdę świetny efekt. Jakieś 2 tygodnie wcześniej próbowałam innych produktów do stóp i wcale się nie sprawdziły więc jestem bardzo zadowolona że taka niepozorna saszetka okazała się rzeczywiście pomocna.

Z dodatkowych rzeczy

Saszetki są wydajne. Spokojnie wystarczyły mi na zabieg a myślę że w środku została jeszcze połowa.

Zapach jest dziwny coś jak guma balonowa w połączeniu z pastą do zębów dla dzieci, nie spodobał mi się wcale, jednak wybaczam bo przecież o efekty tu chodzi a nie o zapach.

Ogólnie według mnie jest to bardzo fajna sprawa na taką regenerację po zimie. Polecam jednak mój sposób czyli maska pod folią :)
Domowy Pedicure sprawdził się bardzo dobrze , recenzję publikuję 3 dni po testowaniu i stópki nadal są ładnie nawilżone pomimo że nie używałam od tego czasu żadnych kremów.

Z maksymalnych 5 gwiazdek odejmuję pół bo produkt nie wyeliminował w 100% wszystkich skórek i ma niefajny zapach.. No może się czepiam bo normalni ludzie używają jeszcze kremów w ciągu całego roku a ja dbam tylko wtedy gdy widzę że coś jest nie tak. Tak wiem, to mój błąd bo lepiej zapobiegać niż leczyć no ale co ja poradzę jak mi się nie chce kiedy wszystko jest cacy :>
Przy okazji powiem Wam że jestem bardzo szczęśliwa bo dobiłam do 100 obserwatorów :)
Dla mnie to ogromnie pozytywny wynik, gdyż oznacza że to co piszę interesuje ludzi, co potwierdza też ilość komentarzy.
Mam nadzieje że z czasem będzie jeszcze więcej osób którym spodoba się mój blog.
Puki co w podziękowaniu za to że jesteście wysyłam po buziaku dla Wszystkich moich czytelników :*


ps. jestem w trakcie ponownego przeglądania i weryfikacji wszystkich zgłoszeń z konkursu.
Proszę o cierpliwość i mam nadzieję że wyrobię się do niedzieli z ogłoszeniem wyników.
Muszę jeszcze zrobić pudełko na wygraną.. myślałam że kupię gotowca ale nie było nic w odpowiednim rozmiarze,
dlatego będzie pudełko hand made :>

27 komentarzy:

  1. Zainteresowałaś mnie tym produktem :) na pewno zakupie podczas następnych zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować szczególnie że saszetki nie są drogie. Nie pamiętam ile dokładnie ta kosztowała ale chyba 2zł z kawałkiem :)

      Usuń
  2. Koniecznie muszę wypróbować. Gratuluję 100 obserwatorów i życzę kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wypróbuję coś z tej linii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam i byłam bardzo zadowolona! Szkoda, że występują tylko w takiej formie, gdyby to były produkty pełnowymiarowe, w opakowaniach i na dłużej, na pewno bym się zaopatrzyła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak... Ogólnie sporo jest na rynku takich produktów saszetkowych które są fajne i chętnie bym kupiła większe opakowania gdyby były dostępne. Mimo to jeśli znów będę miała problem z suchą skórą stóp to kupię kolejną saszetkę

      Usuń
  5. Miałam kiedyś tą saszetkę, ale oddałam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz ... Trzeba było wypróbować zamiast oddawać ;p

      Usuń
  6. Gratuluję stówki! Miło mi że jestem w tym gronie :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Za kosmetykami w saszetkach nie przepadam ze względu na konieczność gimnastykowania się z wyciśnięciem zawartość do ostatniej kropli. Dla tak dobrych rezultatów jestem jednak w stanie się przemęczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj tam , wystarczy rozciąć nożyczkami na całej szerokości i nie ma żadnego problemum choć wiadomo że normalne opakowania są wygodniejsze. Mnie bardziej denerwuje że część produktu z saszetki się marnuje jeśli się nie wykorzysta do końca. Zdarza mi się zaklejać saszetki taśmą klejącą żeby potem skorzystać 2 raz :>

      Usuń
  8. Chętnie bym wypróbowała :) Kochana gratuluję 100 :* i życzę coraz większej ilości czytelników :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, że daje efekty;) może wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. mnie też się nie chce nic stosować jak nie ma problemu hah :D

    OdpowiedzUsuń
  11. u mnie najlepiej sprawdza się tarka z Avonu, jeśli chodzi o pielęgnację pięt :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę mnie przeraża "tarka do pięt" od razu mi się kojarzy ze zdzieraniem skóry i jakimiś torturami ^^ a nieraz zdarzyło mi się np. paznokcia sobie utrzeć na tartce podczas przygotowywania sałatki ;p

      Usuń
    2. Ja też używam tarki do stóp :) to tylko tak strasznie brzmi, a w rzeczywistości moja tarka to jest po prostu taki większy pilnik do paznokci: z jednej strony ma grubszą fakturę a z drugiej cieńszą- świetnie się tym wygładza stopy

      Usuń
  12. Muszę koniecznie się za nią rozejrzeć, mam ochotę, na jakąś maseczkę do stóp:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak pudełko hand-made to tym bardziej liczę na swoją wygraną hihi a peelingi kojarzą mi się z Lidla i teraz żałuję, że nie kupiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam tę saszetkę w Rossmanie :)

      Usuń
  14. a stosowała któraś z Was preparat callusan? Jeśli tak to podzielcie się proszę opinią :) Słyszałam o nim wiele dobrego, ale może od 2 osób. Chciałabym więcej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz słyszę o tym preparacie, więc niestety nie pomogę :<

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...