wtorek, 9 sierpnia 2016

Facechart, Eyechart i Recenzje 3w1 z Golden Rose

Jakiś czas temu, na moim Instagramie pokazywałam zdjęcie niesamowitego pudełka, pełnego kosmetyków Golden Rose. Wiem, że wiele z Was zna produkty tej marki, jednak na większości  blogów przewijają się głównie słynne matowe pomadki, a cała reszta jest pomijana.
Ja postanowiłam przygotować coś zupełnie innego. Nie będę się dziś skupiała na recenzjach pojedynczych produktów, ale chcę Wam pokazać kosmetyki, którymi wykonacie całkowity makijaż "od A do Z".
Myślę, że poznacie dzięki temu kilka naprawdę fajnych, godnych uwagi produktów a może nawet postanowicie bliżej poznać inne kosmetyki GR, nie tylko do ust ?

Nie przedłużając, zapraszam na wpis :)

Mój makijaż rozpoczęłam  standardowo od nałożenia podkładu i przypudrowania cery.

Tak, to nie żart !  Udało mi się znaleźć w Golden Rose podkład, który pasuje do mojej karnacji.
Wiecie, że jestem bardzo blada ? A no właśnie... Większość drogeryjnych podkładów brzydko mi się odcina, a tu proszę. Kolorek świetnie pasuje. Celowo nie pomalowałam szyi, aby było widać różnicę, jeśli takowa będzie, ale nie ma :>
Jeśli szukacie wyjątkowo jasnego podkładu a macie blisko stoisko Golden Rose, sprawdźcie podkład Satin Smoothing Foundation nr 21 :)
Ten fluid dodatkowo zawiera filtr SPF15 i witaminkę E, tak więc na lato, jak znalazł.


Puder, który również pasuje kolorystycznie do mojej karnacji to Golden Rose - Longstay Matte Face Powder nr 01.
Jest to naprawdę jaśniutki odcień, więc dla takich bladzioszków jak ja, w sam raz. 
Dodatkowo również na pudrze znajduje się informacja odnośnie ochrony przeciwsłonecznej SPF15 :)


Jako że moje brwi są same w sobie bardzo rzadkie i gdzieniegdzie brakuje włosków, uzupełniłam je przy pomocy Precise Brow Liner (kredki) z numerkiem 102.
Bardzo fajne w tej kredce jest to, że mamy tu do czynienia z formą wykręcanego wkładu. Nie musimy więc jej temperować, a sama część malująca jest wyjątkowo cieniutka / precyzyjna - ma niecałe 2 mm średnicy.
Jeśli chodzi o sam numerek 102, to jest to po prostu ładny brąz, bez nadmiaru żółtych tonów. Polecam jednak wybrać się osobiście na wysepkę w celu doboru kolorku, ponieważ mam wrażenie, że na wszelkich swatchach ten kolor wygląda na dużo bardziej żółty, niż jest w rzeczywistości.


Zdjęcie poniżej pokazuje pierwsze kroki, o których właśnie Wam napisałam.
Pewnie widzicie też, że wstępnie zaznaczyłam kości policzkowe ;) Ale o tym będzie później :D


Cienie, do powiek których użyłam pochodzą z paletki Golden Rose 112 Stormy Matte.
Wykorzystałam pierwszy, środkowy i ostatni :)
Do uzupełnienia makijażu oraz rozświetlenia wewnętrznego kącika oka, użyłam cienia Silky Touch 101, który jest perłową bielą. 


Dla mnie makijaż oczu bez kreski jest jak ryba bez wody, dla tego kreska musi być :D
Tym razem użyłam Golden Rose Longstay Gel Eyeliner w odcieniu 01 Pure Black.
Pewnie już nie raz Wam wspominałam, że żelowe eyelinery to jedna z moich ulubionych form, jeśli chodzi o tworzenie kreski na powiece ? Uwielbiam je za łatwość aplikacji, ten kruczoczarny kolor i świetną trwałość.
W dodatku opakowanie posiada już "wbudowany" pędzelek, którym bardzo fajnie maluje się kreski :)


W celu uzupełnienia makijażu postanowiłam wykorzystać sztuczne rzęski Golden Rose GRTK 02.
Ja jednak nie kleję całych rzęs na pasku. Osobiście dużo lepiej się czuję, jeśli przetnę rzęski na pół i przykleję je tylko w zewnętrznym kąciku oka.
Całą resztę rzęs, tuszuję zwykłym tuszem do rzęs.
Mam wtedy efekt sztucznych rzęs, jednak z odrobiną naturalności i nie czuję ciężkości powieki ;)
Spróbujcie tej metody :)


Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć już naniesione na powieki cienie, kreskę, oraz naklejone po jednej stronie rzęski.
Tak wiem, dziwnie to wygląda, kiedy przyklejona jest tylko połówka rzęs, ale poczekajcie aż je wytuszuję. Wtedy zobaczycie jak ładnie się to wszystko połączy w całość :)



Wspominałam już o konturowaniu, tak więc czas do niego wrócić :>
Zaznaczyłam łuk pod kością policzkową i przypudrowałam, po czym przypomniałam sobie, że zapomniałam użyć rozświetlacza oraz różu :D
Te, które chciałam wykorzystać, są produktami w sztyfcie, tak więc do użycia na mokro, a ja użyłam już pudru ^^ Pomyślałam sobie "i co teraz" :D

No jak to co ? Niewiele myśląc, postanowiłam nałożyć niewielką ilość tych produktów już na puder. Uznałam, że najwyżej zmyję makijaż, jeśli mi to nie wyjdzie. Okazało się jednak, że przy delikatnym nałożeniu, udało mi się całkiem ładnie rozblendować produkty przy pomocy delikatnie zwilżonej gąbeczki.
Bałam się, że puder lub podkład brzydko się zroluje, czy gdzieś wytrze, jeśli będę próbowała blendować na mokro, ale nic takiego się nie wydarzyło :) 


Produkty, których użyłam to Highlighter Stick nr 01 Bright Gold oraz Creamy Blush Stick nr 104 
Po ich użyciu oczywiście raz jeszcze wszystko przypudrowałam.

Moje zdjęcia jak zwykle głupieją a konkretnie to aparat, który tak podbija kolory, że czasem ciężko sobie z tym poradzić ^^
Rozświetlacz rzeczywiście jest lekko złotawy, ale to bardziej odcień szampański, a nie takie ciepłe złoto, jakie wyszło na zdjęciu. Po rozblendowaniu pięknie komponuje się z moją karnacją.
Róż za to jest faktycznie jakby brzoskwiniowy, ale nie aż tak ciepły, jak na zdjęciu.
Osobiście wolę odcienie bardziej wpadające w róż niż brzoskwinię, jednak kobietki troszkę bardziej opalone i z cieplejszą karnacją będą z niego zadowolone.


Do konturowania użyłam pudru Mineral Terracotta Powder nr 04.
O tym produkcie już od dawna było głośno w internecie i teraz powiem Wam coś. 
To jest jedyny produkt z całego pudełka, który nie do końca spełnił moje oczekiwania.
Dlaczego? Kiedy sprawdzałam go na wysepce, wydawało mi się, że będzie chłodniejszy a niestety przy mojej jasnej i raczej chłodnej karnacji, po prostu nie nadaje się on do konturowania.
Oczywiście nie mówię, że sam produkt jest zły. Jest naprawdę fajny jakościowo i świetnie się go nakłada, nie tworzy też żadnych plam.
Mogłabym się nim "opalać" nakładając go w niewielkich ilościach na skórę, ale po prostu nie jest on dla mnie odpowiedni, jeśli chodzi o kolorystykę.


Zapomniałabym o tuszu ^^
Użyłam tego ślicznego, różowego cudeńka. Wiecie, że z tyłu, na opakowaniu jest też coś w rodzaju wypukłej koronki ? ^^ Serio, akurat na tym zdjęciu tego nie wydać, ale prezentuje się mega <3
Tusz to Sexy Black Mascara Infinity Volume & Midnight Black.


A tak wygląda efekt końcowy, czyli pełny makijaż, wykonany tylko i wyłącznie przy użyciu kosmetyków Golden Rose .
Zwróćcie też uwagę na rzęski i to, jak ładnie tusz połączył te naturalne ze sztucznymi :)


Jak widzicie, po tym całym majsterkowaniu róż troszkę mi zniknął na zdjęciu, bo użyłam go naprawdę malutko ze względu na brzoskwiniową tonację, ale rozświetlacz bardzo ładnie odbija światło.

Całość prezentuje się świetnie, poza samym konturowaniem, które ewidentnie jest dla mnie zbyt ciepłe.
Mam jednak cichą nadzieję, że Golden Rose rozszerzy swoją ofertę o taki sam puder mineralny do konturowania, tyle że w chłodnej (nawet ziemistej) tonacji. Chętnie go sobie wtedy zakupię.


I jeszcze jedna fota, tym razem w innym świetle oraz ze sprawcą całego zamieszania, czyli FaceChartem :DOtrzymałam takie wyzwanie od Golden Rose, aby wykonać makijaż na podstawie podesłanego face charta i się zgodziłam :>  Oceńcie sami czy mi wyszło :D Osobiście sądzę, że  jest całkiem nieźle, poza tym, że facechart był wykonany raczej dla osoby z cieplejszą karnacją ;)


Na ustach gości pomadka z serii Sheer Shine nr 08.
Powiem Wam, że pierwszą z tych pomadek otrzymałam na Meet Beauty a od tej pory moja kolekcja rozrosła się już do 4 kolorków. Bardzo lubię te szminki za delikatny kolor i lekkie wykończenie. Usta po użyciu są przyjemnie nawilżone a dodatkowo pomadka zawiera filtr UV SPF 25 :)
Na koniec postanowiłam też przygotować nowego eyecharta z wykorzystaniem tych samych cieni, co we wpisie :)
Dodam tylko, że użyłam białej bazy pod tym najjaśniejszym kolorkiem z paletki, ponieważ sam w sobie jest jakby lekko perłowy i nie ma mocnego krycia. Na mojej jasnej skórze zwyczajnie znika, jeśli nie użyję czegoś białego wcześniej.
Być może u opalonych osób będzie lepiej z widocznością tego koloru.


To jak Kochani ? Zainteresował Was jakiś nowy kosmetyk z Golden Rose ?
Znacie jeszcze inne ciekawe produkty tej marki ?
Dajcie też znać, czy chcielibyście szczegółową recenzję któregoś z kosmetyków użytych w dzisiejszym wpisie :)

49 komentarzy:

  1. Ślicznie! Faktycznie kontur jest w złej tonacji, przynajmniej na moim monitorze. Szkoda, że nie wyszło bardziej wyraziście różem, bo wydaje się piękny :) Zainteresowałaś mnie masakrą, eyelinerem i różem w sztyfcie :) Ostatnio kupiłam właśnie matową pomadkę GR i jestem nią nieco rozczarowana... Jeszcze trochę postestuję i napiszę coś o niej u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do różu, to właśnie myślałam żeby przygotować na jego temat i rozświetlacza osobny wpis :) Uważam, że to bardzo interesujące produkty a właśnie troszkę słabo je widać w całym makijażu. Przydałyby się swatche. Jak widać, mam już jedną chętną na taki wpis :D
    Odnośnie konturu, to nie kwestia monitora. On nawet na żywo był zbyt ciepły, choć nie rzucało się to wtedy tak w oczy, jak na zdjęciach. Lustrzanka jeszcze podbiła ten efekt. W każdym razie, odcień jest ciepły i wolałam o tym od razu napisać, żeby później nie było zaskoczenia, jeśli ktoś postanowi go kupić właśnie w celu konturowania twarzy.
    Ciekawa jestem też Twojej opinii o matowych pomadkach. Mnie się bardzo podobają na kimś, ale na moich ustach mam wrażenie, że są zbyt intensywne ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogarnę temat z recenzją pomadki jak tylko pogoda pozwoli zrobić ładne zdjęcia. Chętnie zobaczę swatche różu i o nim poczekam, zanim go kupię ^^

      Usuń
  3. wow, beautiful makeup.. u are so talented
    maggieblogspot.blogspot.hr

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny makijaż i eyechart. Ja akurat z pudrem Teraccota 04 się polubiłam, ale właśnie tylko do ocieplania, opalania buzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo do tego on się bardzo dobrze nadaje :) Ja po prostu na co dzień staram się utrzymywać chłodny typ kolorystyczny i dla tego raczej nie ocieplam sobie buzi. Wiem jednak, że wiele osób tak robi i wtedy ten puder będzie się sprawdzał bardzo fajnie :)

      Usuń
  5. I love your blogposts especially your pictures. So stunning!
    The golden rose makeup is very beautiful, dear! Thanks for sharing^^

    saycintya.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank You Cintya. I'm happy You like it :)

      Usuń
  6. Ale piękny makijaż - wyszlo Ci świetnie! A ten eyechart - extra! :) Bardzo lobię kosmetyki Golden Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Ja też od dawna lubię kosmetyki tej marki, choć wcześniej stosowałam głównie pomadki i eyelinery, tak jak większość z nas :>

      Usuń
  7. Wow. Wyszło Ci identycznie.:D
    Co do firmy Golden Rose to stwierdzam, że ją uwielbiam.:D
    A zaczęło się niewinnie - od 2 pomadek w kredce.:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też się zaczęło od pomadek w kredce :D Z resztą, do tej pory bardzo lubię te pomadki :D

      Usuń
  8. Kredkę do brwi chętnie bym przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Są w 5 kolorkach do wyboru, więc myślę, że znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  9. Piękna u utalentowana.. uwielbiam Twoje charty i makijaż oczu na Tobie samej.
    Podkład z GR mnie zaintrygował, bo sama jestem bielutka i myślałam, że nie znajdę tam niczego dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam a tu zaskoczenie. Pozytywne rzecz jasna :D
      Dziękuję bardzo :*

      Usuń
  10. Jestem pod wrażeniem. Ślicznie wyszlo

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaaaaaa bez mejkapu całkiem inna lala z Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D No, chyba z resztą jak większość z nas :P Odpowiedni makijaż dużo zmienia, to wiadome od dawna ;) A ja dodatkowo naturalnie mam tak jasne rzęsy, że wyglądam jakbym prawie ich nie miała :P U mnie akurat właśnie makijaż oczu zmienia najwięcej :D Nie wspominając o tym, że jakoś bez makijażu nie umiem ładnie pozować haha :D

      Usuń
  12. Piękne wykonanie :) Bardzo lubię Golden Rose, często tam zaglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja też całkiem często bywam na wysepce GR :D

      Usuń
  13. O mamusiu, wszystkie mnie zainteresowały! Niestety nie mogę kupić stacjonarnie kosmetyków tej marki, pozostaje mi więc buszowanie w Internecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w jakiejś pobliskiej miejscowości jest galeria z wysepką? Warto sprawdzić :)
      Buszowanie w internecie też na szczęście daje jako taki pogląd na poszczególne produkty, ale ja jestem raczej zwolenniczką dobierania kolorków osobiście :>

      Usuń
  14. Wow...it look super amazing...thx for sharing honey...:-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam mało produktów z Golden Rose. Piękny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  16. Pięknie wyszedł ci makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna kobieta w pięknym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wyszło wspaniale! Najbardziej zainteresowały mnie róż i rozświetlacz w sztyfcie, a jak patrzę na eyecharta to myślę sobie, że ktoś tu chyba miał same 6 z plastyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super :D Czyli mam kolejną chętną na post o produktach w sztyfcie :D
      Hihi w podstawówce miało się te 6 z plastyki, ale szczerze mówiąc później, kiedy uczyłam się na dekoratora wnętrz, miałam rysunek oraz malarstwo i szczerze nie znosiłam tych przedmiotów :P Nienawidzę, kiedy ktoś mi coś karze malować ^^ Pamiętam jak zawsze ustawiali te owoce albo modeli a ja jak na skazaniu stałam przed tą sztalugą :P Któż to wymyślił, żeby taką wielką płaszczyznę zamalowywać ^^ hahaha

      Usuń
  19. Też jestem mega blada, dlatego jestem w szoku że znalazłaś ideał w GR :) Muszę go wypróbować! Ciekawe, czy dla takiego bladziocha jak ja będzie pasować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam zaskoczona, że znalazłam tam podkład który mi odpowiada kolorystycznie :>
      Jak masz w pobliżu wysepkę, to sprawdź. Może akurat :)

      Usuń
  20. genialne wykonanie! eyechart - mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej.
    Ja mam pytanie niezwiązane z TYM postem. Jest ono jednak silnie powiązane z innymi u ciebie. Konkretnie chodzi o wybór lampy i lampę "łączoną"(jak nazywam cctf+led-> mam/miałąm zamiar skorzystać z "twojego"sprzedawcy ;p).
    Swoją pracę chciałabym zacząć od hybryd, a potem iść na "żelowy kurs", bo mimo zajęć na uczelni... chciałabym się doszkolić/poszerzyć wiedzę.
    ALE. Zastanawiam się nad lampą. Przy UV czekanie jest straszne... czytałam twoją recenzję, lecz pisałaś w niej takze o ryzyku i głównie o hybrydach. Czy żele też sie dobrze utwardzą? ._. Jeśli chodzi o marki produktów lawiruję myślami miedzy Neonail, Indygo i SPN... żele/hybrydy. Nie wiem jednak jak sie zachowają. Po twojej recenzji jestem-pod wzgledem hybryd-uspokojona, lecz co z żelami? Nie chcę wtopić środków, za chwilę być zmuszoną kupować UV... chciałabym jedną do dwóch ;_;. A jeśli zadziała, a bedzie szybsza od UV... jestem gotowa zapłacić. Ale ta niepewność, ahhh!
    Ależ się rozpisałam, przepraszam ;_;.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym już wiele razy pod postem dotyczącym lampy CCFL. Żele będą się utwardzały, ale te przeznaczone do UV mogą utwardzać się słabo. Są jednak żele do utwardzania w lampach LED więc jeśli sprawdzisz co kupujesz, to nie będzie żadnego problemu i wszystko się będzie szybko utwardzało. Mój żel z Eclair utwardza się bez problemu w Diamencie ;)

      Usuń
    2. A shellac? Może mi źle migło, ale mam wrażenie, że też testowałaś @_@'.
      Wybacz, zapomniałam o czytaniu innych komentarzy ;-;.

      Usuń
    3. Nic nie szkodzi. Już się przyzwyczaiłam, dla tego wszystkich odsyłam :P
      Jeśli chodzi o Shellac to utwardza się w Diamencie, choć miałam wrażenie, że był nieco mniej trwały niż utwardzany w zwykłej lampie UV. Być może za krótko go utwardzałam bo 30 sekund.

      Usuń
  22. jak pięknie :) ja nigdy nie robiłam facechart ani eyechart, może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. A dziś akurat widziałam ten podkład, ale ostatecznie skusiłam się na inny :) Ale świetnie się prezentuje :) I genialne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ładimnie wykonany makijaż. Podoba mi, się tez oko. Wszystko tak spojnie gra. Jak ja chce cos takiego zrobić to wychodzi mi jakaś mazaja i nie jestem zadowolona z takiego efektu.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...