Być może część z Was zastanawia się, skąd u mnie taki szampon i czemu właściwie postanowiłam po niego sięgnąć?.
Do tej pory rzadko o tym wspominałam (choć zdarzało się przy recenzjach produktów do włosów), ale mam problem z Łuszczycą skóry głowy, którą wcześniej mylnie brałam za ŁZS.
Nie wiem skąd mi się to wzięło, bo w rodzinie raczej nie ma takich problemów, więc prawdopodobnie choroba ma podłoże autoimmunologiczne. W każdym razie już od kilku lat zmagam się z łuszczącymi plackami na głowie i przez ostatni rok próbowałam z tym walczyć, sięgając po różnego rodzaju produkty, z dość marnym skutkiem.
Jestem jednak zdeterminowana, bo pomimo iż wiem, że nie da się tego całkowicie wyleczyć, to jednak bardzo bym chciała doprowadzić do remisji moich dolegliwości i taki stan skóry utrzymać.
Stąd pomysł na wypróbowanie specjalistycznego szamponu, z wyższej półki i przekonania się, czy może on zadziała.
Jeśli więc jesteście ciekawi jak wypadły testy szamponu Kerium La Roche-Posay na łupież suchy, zapraszam dalej :).
La Roche-Posay to szampon przeciwłupieżowy, który działa od pierwszego
zastosowania. Eliminuje objawy łupieżu suchego, dzień po dniu zwalczając
przyczyny jego powstawania. Zapobiega nawrotom, dzięki czemu włosy
odzyskują zdrowy wygląd i blask.
Wysoka skuteczność to zasługa składników o sprawdzonym działaniu. Mikrozłuszczający LHA (kwas lipidohydroksylowy) usuwa zrogowaciały naskórek, redukując widoczność białych płatków łupieżu. Dodatek gliceryny działa nawilżająco na suchą skórę głowy.
Daje spektakularne rezultaty w przypadku umiarkowanego łupieżu występującego sporadycznie.
Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta
Szampon zamknięty jest w owalnej plastikowej butelce, ze stosunkowo twardego plastiku. Odrobinkę może nawet zbyt twardego jak na mój gust, ale dzięki temu produkt nie ma możliwości wylewać się w nadmiernych ilościach.
Ma on formę przezroczysto-perłowego płynu o konsystencji wodnisto-żelowej.
Zapach jest bardzo delikatny i chyba z nutką owocową jakby jakieś jabłuszko ?
Dobrze też się pieni, nawet przy mniejszej ilości produktu.
Jego pojemność to 200ml a koszt butelki, w zależności od miejsca, w którym chcielibyście kupować to 40-50zł.
Jak już wspomniałam, mój problem jest dość specyficzny, bo nie jest to typowy łupież suchy ani też mokry.
Uznałam jednak, że bliżej mu do suchego, dlatego wybrałam tę wersję i postanowiłam wypróbować ją z nadzieją, że może akurat pomoże ?.
Już podczas pierwszego mycia poczułam, że włosy są fajnie miękkie i nawilżone.
Wrażenie dosłownie takie, jakbym użyła już na nich jakiejś maski humektantowej i właśnie ją spłukiwała z włosów ^^. Powiem szczerze, że takie wrażenie dotychczas miałam tylko po Japońskim szamponie Tsubaki, o którym pisałam w październiku. Nie spodziewałam się więc, że tak szybko trafię na coś podobnego i to wśród produktów dość dobrze dostępnych w Polsce, a w dodatku, że będzie to szampon przeciwłupieżowy ^^.
Co ciekawe ja zawsze staram się myć samą skórę głowy, a włosy jedynie "przeciągam pianą" w celu lekkiego oczyszczenia i nawet przy tak niewielkiej ilości już czuć różnicę.
Na co dzień stosuję typowo przeciwłupieżowy szampon drogeryjny, który ma silne właściwości wysuszające.
Ten, pomimo iż również ma wysoko w składzie SLES i jest dedykowany do skóry z łupieżem, jest zupełnie inny.
Niestety nie zadziałał na mój problem łuszczycy, więc w tym wypadku muszę szukać dalej, a szkoda bo jego działanie na włosy naprawdę mi odpowiada.
Skład produktu do wglądu :
Pomimo że szampon nie sprawdził się na moje dolegliwości wywołane łuszczycą sądzę, że jest to produkt godny uwagi dla osób, które zmagają się z łupieżem suchym i nie chcą przy tym niszczyć swoich włosów mocno wysuszającymi szamponami. Ja z przyjemnością wykończę ten szampon, bo nie potęguje moich dolegliwości. Ze względu jednak na to, że też ich nie leczy, teraz stosuję go naprzemiennie z innym, po którym widzę odrobinę poprawy, ale który zarazem niestety mocno przesusza.
Według mnie ten szampon naprawdę się wyróżnia na tle drogeryjnych produktów o podobnym działaniu i myślę, że jeśli macie problemy z łupieżem to warto go kupić choćby na próbę. Kto wie, może Wam akurat pomoże i stanie się ulubieńcem ?
Stosujecie szampony przeciwłupieżowe ?
Do tej pory rzadko o tym wspominałam (choć zdarzało się przy recenzjach produktów do włosów), ale mam problem z Łuszczycą skóry głowy, którą wcześniej mylnie brałam za ŁZS.
Nie wiem skąd mi się to wzięło, bo w rodzinie raczej nie ma takich problemów, więc prawdopodobnie choroba ma podłoże autoimmunologiczne. W każdym razie już od kilku lat zmagam się z łuszczącymi plackami na głowie i przez ostatni rok próbowałam z tym walczyć, sięgając po różnego rodzaju produkty, z dość marnym skutkiem.
Jestem jednak zdeterminowana, bo pomimo iż wiem, że nie da się tego całkowicie wyleczyć, to jednak bardzo bym chciała doprowadzić do remisji moich dolegliwości i taki stan skóry utrzymać.
Stąd pomysł na wypróbowanie specjalistycznego szamponu, z wyższej półki i przekonania się, czy może on zadziała.
Jeśli więc jesteście ciekawi jak wypadły testy szamponu Kerium La Roche-Posay na łupież suchy, zapraszam dalej :).
Wysoka skuteczność to zasługa składników o sprawdzonym działaniu. Mikrozłuszczający LHA (kwas lipidohydroksylowy) usuwa zrogowaciały naskórek, redukując widoczność białych płatków łupieżu. Dodatek gliceryny działa nawilżająco na suchą skórę głowy.
Daje spektakularne rezultaty w przypadku umiarkowanego łupieżu występującego sporadycznie.
Więcej informacji znajdziecie na stronie producenta
Szampon zamknięty jest w owalnej plastikowej butelce, ze stosunkowo twardego plastiku. Odrobinkę może nawet zbyt twardego jak na mój gust, ale dzięki temu produkt nie ma możliwości wylewać się w nadmiernych ilościach.
Ma on formę przezroczysto-perłowego płynu o konsystencji wodnisto-żelowej.
Zapach jest bardzo delikatny i chyba z nutką owocową jakby jakieś jabłuszko ?
Dobrze też się pieni, nawet przy mniejszej ilości produktu.
Jego pojemność to 200ml a koszt butelki, w zależności od miejsca, w którym chcielibyście kupować to 40-50zł.
Jak już wspomniałam, mój problem jest dość specyficzny, bo nie jest to typowy łupież suchy ani też mokry.
Uznałam jednak, że bliżej mu do suchego, dlatego wybrałam tę wersję i postanowiłam wypróbować ją z nadzieją, że może akurat pomoże ?.
Już podczas pierwszego mycia poczułam, że włosy są fajnie miękkie i nawilżone.
Wrażenie dosłownie takie, jakbym użyła już na nich jakiejś maski humektantowej i właśnie ją spłukiwała z włosów ^^. Powiem szczerze, że takie wrażenie dotychczas miałam tylko po Japońskim szamponie Tsubaki, o którym pisałam w październiku. Nie spodziewałam się więc, że tak szybko trafię na coś podobnego i to wśród produktów dość dobrze dostępnych w Polsce, a w dodatku, że będzie to szampon przeciwłupieżowy ^^.
Co ciekawe ja zawsze staram się myć samą skórę głowy, a włosy jedynie "przeciągam pianą" w celu lekkiego oczyszczenia i nawet przy tak niewielkiej ilości już czuć różnicę.
Na co dzień stosuję typowo przeciwłupieżowy szampon drogeryjny, który ma silne właściwości wysuszające.
Ten, pomimo iż również ma wysoko w składzie SLES i jest dedykowany do skóry z łupieżem, jest zupełnie inny.
Niestety nie zadziałał na mój problem łuszczycy, więc w tym wypadku muszę szukać dalej, a szkoda bo jego działanie na włosy naprawdę mi odpowiada.
Skład produktu do wglądu :
Pomimo że szampon nie sprawdził się na moje dolegliwości wywołane łuszczycą sądzę, że jest to produkt godny uwagi dla osób, które zmagają się z łupieżem suchym i nie chcą przy tym niszczyć swoich włosów mocno wysuszającymi szamponami. Ja z przyjemnością wykończę ten szampon, bo nie potęguje moich dolegliwości. Ze względu jednak na to, że też ich nie leczy, teraz stosuję go naprzemiennie z innym, po którym widzę odrobinę poprawy, ale który zarazem niestety mocno przesusza.
Według mnie ten szampon naprawdę się wyróżnia na tle drogeryjnych produktów o podobnym działaniu i myślę, że jeśli macie problemy z łupieżem to warto go kupić choćby na próbę. Kto wie, może Wam akurat pomoże i stanie się ulubieńcem ?
Stosujecie szampony przeciwłupieżowe ?
Kochana, ja też mam z tym problem... Od prawie 2 lat odkąd mieszkam w Azji moja skóra głowy oszałała. Polecam Ci szampon Stieprox. On jest na receptę ale wypisze Ci go każdy dermatolog. Mi bardzo pomaga.
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo za informację. Chętnie wypróbuje szampon o którym wspominasz, bo jest to dość męczący problem, jak z pewnością sama wiesz. Spróbuję wszystkiego (no może prawie wszystkiego), żeby to wyleczyć :>.
UsuńCzasami sięgam po tego typu produkty, ale podbieram ukochanemu. Gdy dopadnie go łupież stosuje zestaw szampon + emulsja do skóry głowy. Duet radzi sobie świetnie i z tego co słyszałam jest polecany przez dermatologów do problemów, z jakimi się borykasz :). Muszę sprawdzić nazwy tych produktów :P
OdpowiedzUsuńOoo... ciekawa jestem w takim razie cóż to za produkty :).
UsuńSzkoda, że się u Ciebie nie do końca sprawdził :( Nigdy nie miałam nic z tej firmy, i chociaż obecnie nie musze sięgać po tego typu kosmetyki to warto wiedzieć co działa a co nie :)
OdpowiedzUsuńNo niestety, ale tak jak wspominałam mój problem jest dość specyficzny i w sumie ten szampon nie jest na łuszczycę, tylko na łupież, więc nie było żadnej pewności czy cokolwiek da.
UsuńU mnie taki szampon przeciwłupieżowy gości zawsze po zimie, bo wtedy właśnie muszę tempić łupież, gdyż moje włosy chyba nienawidzą czapek i to jest skutek uboczny właśnie :-)
OdpowiedzUsuńNajwyraźniej :). Ja nigdy czapki nie noszę :P. No, chyba że jeżdżę na nartach to inna sprawa ale tak na co dzień to ewentualnie nauszniki jeśli jest bardzo zimno ;).
UsuńTo coś zdecydowanie dla mnie .
OdpowiedzUsuńBuziaki Kochana.
Nie ma za bardzo problemów z łupieżem, ale będę pamiętać w razie czego :)
OdpowiedzUsuńSuper, że nie musisz się tym martwić :).
Usuńostatnio testowałam pirolam - dobry jest ale strasznie mi wysuszył włosy :(
OdpowiedzUsuńOjjj. No to nie dobrze. Coś kojarzę nazwę i chyba nawet sama się nad nim zastanawiałam. Dzięki, że piszesz, że wysusza. Wolę unikać takich produktów.
UsuńMnie zniechęca cena ;)
OdpowiedzUsuńCena jest dość wysoka ale jeśli ktoś ma problem z łupieżem i nie chce za razem przesuszać włosów to myślę, że nie będzie go to zniechęcać ;). Ja gdybym wiedziała, że coś mi pomoże na łuszczycę, to jestem w stanie nawet więcej wydać.
UsuńCiężko jest znaleźć dobry produkt na podobne dolegliwości, bo każdy ma nieco inną skórę niż pozostali... Mamy nadzieję, że znajdziesz swój "numer jeden" i pozbędziesz się problemu.
OdpowiedzUsuńOj ciężko tym bardziej, że to właściwie nie ma konkretnej przyczyny.
UsuńDziękuję :)
Kochana!
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci aby te Święta pozostały
w twojej pamięci na wiele, wiele lat.
A także co najważniejsze, zdrowia!
No i oczywiście wszelakich blogerskich sukcesów :*!
Wesołych Świąt!
Mój blog ♥
Dziękuję bardzo. Oczywiście Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze i spełnienia marzeń :).
Usuńciekawa recenzja :)
OdpowiedzUsuńSzkoda, że się nie sprawdził na Twoje problemy. U mnie fajnie sprawdzają się peelingi do skóry głowy..ale ja nie mam specjalnie problemów ze skórą głowy ;-)
OdpowiedzUsuńFajna recenzja. Dzięki, bo do tej pory nigdy chyba go nawet nie testowałam. Póki co jestem wierna przeciwłupieżowej serii seboradin. Teraz jeszcze wypuścili świetną nowość, czyli przeciwłupieżowe ampułki. Stosowałyście może już?? :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń