poniedziałek, 26 grudnia 2016

Mój pierwszy Japan Candy Box - Sweet X-MAS

Kilka dni temu dotarło do mnie moje pierwsze pudełeczko Japan Candy Box, czyli pudełko wypchane po brzegi japońskimi łakociami :>.
Oczywiście, od kiedy je zamówiłam, nie mogłam się doczekać dostarczenia, a wizja tych niesamowicie słodkich opakowań, z nie wiadomo czym w środku była niezwykle ekscytująca :P.


Od kiedy zobaczyłam to pudełeczko, po prostu wiedziałam, że muszę je mieć :>.
Trafiła się jeszcze dodatkowo promocja w listopadzie, dzięki której zakupiłam boxa taniej o 5$, więc ostatecznie zamiast 19.90$, zapłaciłam 14,90$ - około 60zł :).

Pudełko przyszło do mnie niestety w średnim stanie, ogólnie to jest tak, że pudełko, w którym dostajemy słodycze, jest jedynym pudełkiem i nie jest w żaden sposób zabezpieczone. Moje dotarło na tyle zgniecione / rozwalone, że aż zostało w Polsce spakowane w folię i oznaczone " przesyłka nadeszła z zagranicy w stanie uszkodzonym". Szczerze mówiąc, kiedy je zobaczyłam, lekko spanikowałam, bo nie wiedziałam, czy cokolwiek w ogóle jeszcze zostało z zawartości, ale na szczęście nie było aż tak tragicznie i tylko część słodyczy ucierpiała.
Poniżej zdjęcie pudełka :P Uwierzcie mi, że na żywo wyglądało to gorzej niż na zdjęciu, więc miałam się czego obawiać :P.



W pudełku znalazło się 10 różnych produktów w fikuśnych Japońskich opakowaniach :>

01 Meiji Mushroom Mountain DIY Kit

Jest to zestaw do własnoręcznego stworzenia czekoladowych grzybków :D Zawsze mnie kręcą takie zestawy, choć liczyłam na jakiś trudniejszy i dziwniejszy hihi.
Widać, że pudełko oberwało w podróży, ale starałam się je trochę wyprostować.

02 Lotte Koala March Strawberry Biscuits
Ciasteczka z truskawkowym nadzieniem.



03 Ho-Chew White Soda Chewy Candy
Guma do życia o smaku sody ( prawdopodobnie :P)

04 Fujiya Milky Matcha Green Tea Candies Są to cukierki mleczne o smaku zielonej herbaty.
Powiem Wam, że od razu się do nich dorwałam, bo bardzo lubię słodycze o smaku zielonej herbatki, ale u nas okropnie ciężko je dostać :< - ubolewam niezmiernie nad tym faktem.
Te cukieraski są dziwne, ale ciekawe :D. To takie mleczne landrynki z posmakiem zielonej herbaty. Szczególnie podoba mi się w nich to, że długo po wyssaniu jeszcze czuję ich posmak, a jak jadłam czekoladki, to zaraz po zjedzeniu smak znikał :>. Tak więc ogólnie ciekawe i całkiem fajne :).



05 Pompompurin Pudding Gummies
Jak widać na załączonym obrazku, jest to gotowy pudding, taki zwyczajny deserek w uroczym opakowaniu z pieskiem. Te opakowania są świetne :P

06
Fujiya Anpanman Lollipop

Lizak - dziwny lizak w kształcie potworka. Jeszcze nie lizany, więc nie wiem jak smakuje :D



07 Yaokin Christmas Chocolate Stick
Czekoladowa "pałka" oblana czekoladą, prawdopodobnie w rodzaju chrupka kukurydzianego, tak można wnioskować z nazwy i niewielkiej wagi, jednak nie jestem pewna na 100% ;)

08 Morinaga Tsum Tsum Chocolate Biscuit
Okrągłe ciasteczka z czekoladowym nadzieniem i kolejne super urocze opakowanie, trochę w typie Hello Kitty :P

09 Yaokin Christmas Corn Potage Snack Stick
I jeszcze jedna " pałka", po obmacaniu również strzelam, że kukurydziana :P (bez skojarzeń zboczuszki).

10 Fujiya Anpanman Biscuits 
 Na koniec ciasteczka, które boję się otworzyć, bo ewidentnie czuć, że została z nich miazga ;).
W sumie dziwię się, że żadne opakowanie nie pękło po takiej podróży i że tylko pokruszone ciastka oraz pogięte opakowania świadczą o przejściach mojego boxa :>.



A tak prezentuje się cała zawartość pudełka
Japan Candy Box - Sweet X-MAX



Zawartość mi się podoba, bo to coś zupełnie innego niż produkty dostępne w naszych sklepach.
Wszystkie mają szałowe i słodkie opakowania, a niektóre słodycze są zupełnie inne i w Polsce na marne ich szukać. Chwilowo się jednak wstrzymam i raczej nie kupię styczniowego pudełka. W końcu trzeba zacząć oszczędzać, a boxy kosmetyczne też kuszą :P, więc niemalże 100zł przy regularnej cenie zostanie w kieszeni. Jednak z pewnością będę miała to pudełko na uwadze i myślę, że w przyszłości jeszcze nie raz u mnie zagości :). Będę sobie robiła taki słodki prezent raz na jakiś czas, a co :).

Jeśli ktoś miałby ochotę zamówić, to można to zrobić oczywiście na stronie Japan Candy Box.


Jak Wam się podobają takie pudełka ?

japan candy box november, japan candy box sweet x-mas, subscription candy box , japan candy box listopad

40 komentarzy:

  1. Co za super post! Uwielbiam czytać o takich niezwyklych rzeczach. Mam nadzieje ze w przyszlosci bedzie ich więcej

    OdpowiedzUsuń
  2. wyglądają pysznie ale wolę oszczędzić pieniądze na więcej kosmetyków :P szkoda że doszło poniszczone :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już kosmetyków mam bardzo dużo, więc czasem mam ochotę na odmianę :).

      Usuń
  3. Podoba mi się, zupełnie coś innego. Szkoda, że cena wysoka i że przyszło zgniecione.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, uroki wysyłki z zagranicy...

      Usuń
  4. Muszę sobie taki sprawić na urodziny :) tak, więc w przyszłym roku zaszaleję :)
    i może tak co rok jedno?!

    Jak oglądam na YT to właśnie najbardziej też mnie kręcą te słodycze co je trzeba samemu przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno pudełko, raz na jakiś czas to fajny pomysł :).

      Usuń
  5. Cudne pudełeczko. Te opakowania są słodkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. to naprawdę przystępna cena :O sama chyba się skusze na nowy rok - najchętniej oblizałabym monitor przez ciebie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi. No w promocji cena była ok, dlatego też się skusiłam, ale już przy regularnej cenie troszkę zaczyna być drogo jak na kilka słodyczy ;). Mimo wszystko kusi bardzo :)

      Usuń
  7. Kurczę, ciekawa jestem jak te słodycze smakują. :) Może w subskrypcję pudełek bym nie wchodziła, zdecydowanie wolę jednak kosmetyczne boxy, ale jedno dla zaspokojenia ciekawości można kupić. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Jedno pudełko raz na jakiś czas, to fajne rozwiązanie :).

      Usuń
  8. Mam swoje do odbioru jutro ;p Nie cierpię w nich właśnie tego, że przychodzą w takim fatalnym stanie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :<. Ale Twoje poprzednie to całkiem nieźle wyglądało, w porównaniu do mojego ;).

      Usuń
  9. Słodyczki ciekawe ;) Mamy w Korei bardzo podobne rzeczy ;) Niektóre nawet takie same bo firma Lotte to firma koreańska :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to super. Możesz sobie popróbować na co masz ochotę, póki jeszcze tam mieszkasz :).

      Usuń
  10. Te ciasteczka Koala są dostępne również u nas. Ale chyba drogo wychodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre z tych słodyczy da się trafić w sklepikach typu kuchnie świata, ale tam ceny są ogólnie drogie.

      Usuń
  11. Ale super box! Uwielbiam azjatyckie słodkości, siostra przywiozła mi je z Tajlandii. Są niesamowite! Narobiłaś mi ochoty :) Super post!

    Buziaki!
    teddyandcrumb.blogspot..com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam ale szkoda, że nie ma ich u nas w sklepach.

      Usuń
  12. My konsumenci lubimy jeść oczami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Gdybym mieszkała w Japonii, to pewnie codziennie bym jadła coś nowego, żeby spróbować jak najwięcej :).

      Usuń
  13. Niesamowicie urocze te pudełka :) bardzo kuszą!

    OdpowiedzUsuń
  14. Już same opakowania zachęcają do ich posmakowania :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...