sobota, 14 maja 2016

Lupa na oko z Pierre Rene


Mam dziś dla Was podwójną recenzję kosmetyków marki Pierre Rene.
Skupię się w tym wpisie na makijażu oka a pod lupę wezmę GEL BASE, oraz eyeliner HI-TECH.  
Opowiem Wam co nieco o samych produktach, odniosę się do obietnic producenta, oraz podzielę moimi radami :)

Zacznę od GEL BASE

Jak już sama nazwa wskazuje, jest to baza żelowa.
Służy ona do przedłużania trwałości, oraz zwiększenia intensywności nakładanych na nią produktów.
Można jej używać z pigmentami, brokatami czy sypkimi cieniami.

Zamknięta jest w czarnym, plastikowym słoiczku o pojemności 18g.
Cena to 15,99 zł na stronie producenta a ważność od otwarcia 12 miesięcy.


Żel jest całkowicie przezroczysty
, więc nie robiłam zdjęcia na ręce, bo i tak na fotce raczej by go nie było widać. 
Zapachu nie posiada, no chyba, że ja mam coś z nosem nie tak, w każdym razie nic nie czuję :P
Konsystencja jest zwarta i nie wypłynie z opakowania jeśli je przekręcimy do góry nogami.

W pierwszym momencie po wydobyciu produktu z opakowania, ma się wrażenie, że jest on lekko mokry, ale po chwili (ok 1 minuty) ta wilgoć zmienia się w lepkość.
Po około 2 minutach, żel jest już niemal suchy.
Rzecz jasna mówię o bardzo cieniutkiej warstwie żelu :)

Najlepiej jest więc nakładać produkty sypkie po, co najmniej 30 sekundach od naniesienia żelu, tak aby nie był zbyt mokry a już lekko się lepił.


Najlepiej jest nanosić bazę miękkim, syntetycznym pędzelkiem, metodą stemplowania.
Jeśli mamy nałożone inne produkty na powiekę a będziemy próbować przeciągać pędzlem po skórze, wtedy możemy zniszczyć to, co do tej pory stworzyliśmy.

Tak jak wspominałam, żel w pierwszej chwili jest lekko mokry i z tego właśnie względu mógłby nam zrobić plamy z wcześniej nałożonych kosmetyków, gdyby ktoś próbował go rozsmarowywać.

Moczymy więc bardzo delikatnie pędzelek w żelu i przykładamy do powieki raz koło razu :)

Nie czekamy też zbyt długo z nakładaniem cieni, aby produkt nie zdążył nam wyschnąć.
Jeśli jednak tak się stanie i żel wyschnie zanim naniesiemy odpowiednią ilość produktu, to zawsze możemy powtórzyć aplikację (ponownie metodą stemplowania)

Można też nakładać takim sposobem, jaki sugeruje producent " Nakładaj pędzelkiem cienką warstwę, następnie delikatnie wklep bazę opuszkami palców."

Moim zdaniem jednak, jeśli weźmiemy malutko produktu i naniesiemy go metodą stempelkową, to wklepywanie palcami nie jest potrzebne :)


Na powyższym zdjęciu widzicie test.
Naniosłam ten sam cień sypki na bazę oraz obok, bez niej.
Myślę, że widać nawet na zdjęciu, że kolor z bazą jest lekko podbity i jakby grubiej nałożony (mocniej się też błyszczy).

Prawa część zdjęcia, jest to test pocierania.
Przetarłam dłonią po obu próbkach i jak widzicie, tam gdzie nie było bazy, produkt niemal całkowicie zniknął (roztarł się) a tam, gdzie nałożyłam go na bazę kolor utrzymał się całkiem nieźle.

Jest to dowód na to, że baza świetnie przedłuża trwałość produktów.

Potwierdzam to też, jeśli chodzi o kwestie makijażu.
Po nałożeniu cieni na tę bazę, makijaż wytrzymuje na oczach cały dzień.
Cienie nie migrują po twarzy a całość wygląda bardzo dobrze.  

Eyeliner HI-TECH

Jest to pisak do oczu w kolorze czarnym, służący do wykonywania kreski na oku, lub innych precyzyjnych malunków :)

Jego cena to 22,49 zł na stronie producenta za pojemność 0,4 ml

Zamknięty jest w dość niecodziennym, dla tego typu produktów opakowaniu.
Ze względu iż jest ono specyficzne, w pierwszej chwili nie wiedziałam w jaki sposób go trzymać, ale w sumie powiem Wam, że jak bym go nie złapała to mogę bez większych problemów namalować kreskę.


Używa się go wygodnie za sprawą przyjemnego aplikatora.
Jest on wyjątkowo "czubaty" - taki gąbeczkowy trójkącik z wydłużonym dzióbkiem :>


Można nim namalować naprawdę przeróżne kreski.
Jest on  ekspertem w super cienkich liniach, mimo to radzi sobie fajnie też z mocniejszym podkreśleniem.
Ja jednak w razie potrzeby po prostu pogrubiam linię, aby zbyt mocno nie przyduszać i nie odkształcać aplikatora.
* Jeśli będziemy go zbyt mocno dociskać do powieki, wtedy możemy sobie uszkodzić sam czubek i eyeliner przestanie być tak idealnie precyzyjny.

A poniżej próbka możliwości.
Celowo jedną stronę serduszka zrobiłam cienką a drugą pogrubiłam, aby Wam pokazać precyzję eyelinera.

Pamiętajcie, że na tym zdjęciu seruduszko jest powiększone około 3-4 razy w porównaniu do tego, jakie było w rzeczywistości.
Linia po lewej stronie jest naprawdę cieniuteńka.



Pamiętajcie aby tego typu eyelinery zawsze przechowywać aplikatorem do dołu.
Nie zostawiamy ich położonych płasko na toaletce, tylko wstawiamy do pojemniczka w taki sposób aby tusz znajdujący się wewnątrz eyelinera stale spływał do aplikatora.

Nie będziemy wtedy mieć problemów z jego wysychaniem oraz przerywaniem :)

Prezentacja na oku.
Wszystkie cienie użyte w tym makijażu to pigmenty sypkie, nałożone na bazę GEL BASE
Eyeliner to rzecz jasna HI-TECH :)


Na koniec jeszcze serduszko wypełnione pigmentem, przyklejonym do żelowej bazy i pogrubiona prawa strona serduszka. 

Na tych zdjęciach możecie też zobaczyć, że eyeliner jest idealnie czarny.
Na zdjęciu serduszka wyżej, możecie mieć wrażenie, że w niektórych miejscach jest jakby lekko brązowy ale to tylko złudzenie, ponieważ zbyt nisko opuściłam lampę :> Mój błąd.



Oba produkty spełniają założenia producenta.
Sprawdzają się świetnie w swojej roli i wytrzymują na powiece cały dzień.

Jestem z nich bardzo zadowolona i sądzę, że wszystkie zdjęcia w tym poście, tylko potwierdzają moje słowa.

Dodam jeszcze, że pomimo iż produkty ładnie się trzymają, to nie są wodoodporne.
To znaczy, eyeliner wytrzyma jeśli wejdziecie z nim do wody i nie spłynie, jednak stosunkowo łatwo jest go zmyć zwykłym płynem micelarnym.

Znacie produkty Pierre Rene ?
Macie ochotę na któryś z dziś przedstawionych? A może już posiadacie ? :)


ps. Mam nadzieję, że podoba Wam się sposób w jaki teraz tworzę wpisy i lekko zmieniony wystrój bloga :)
W posty wkładam mega dużo pracy, więc będę bardzo szczęśliwa jeśli dacie mi znać co o nich myślicie.

baza do sypkich cieni Pierre Rene, baza do brokatu , precyzyjny eyeliner który maluje cieniutkie kreski, eyeliner do cienkich kresek, makeup gel base , Pierre Rene eyeliner

45 komentarzy:

  1. Jaki to cień ten przy swatchach?!?!?! Przepiękny!! Eyeliner zapowiada się świetnie, już dużo dobrego o nim słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cień to mySecret loose eye shadow "star dust" nr 4 :)
      Eyeliner jest bardzo precyzyjny, więc jeśli takiego szukasz, to myślę że warto się nad nim zastanowić.

      Usuń
    2. O, mam go w swoich zbiorach! Pora go odkurzyć :)

      Usuń
  2. Kiedyś miałam podobny pisak,bardzo fajna forma eyelinera,wygodna :) A cień przepiękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, jest wygodny, choć w pierwszej chwili bałam się tej dziwnej formy :D

      Usuń
  3. Z bazą jak dla mnie za dużo zachodu ale za to eyeliner wydaje się ciekawy..i ta cienka kreseczka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale nie zajmuje to tak dużo czasu jak się wydaje :)
      Jeśli nie używasz pigmentów to faktycznie taka baza jest Ci zbędna, ale moim zdaniem bez bazy to one się w ogóle do niczego nie nadają bo się strasznie osypują :P

      Usuń
  4. szukam wlasnie eyelinera w takim stylu :) nie mialam nigdy nic z tej firmy, choc ciagle o niej glosno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam wypróbować :) Bardzo fajny eyeliner do precyzyjnych kresek :)

      Usuń
  5. Widziałam ten eyeliner w Naturze i mnie zaciekawił. Dobrze się go trzymało w dłoni mimo dziwnego kształtu. A baza faktycznie wygląda na dobrą - za taką cenę warto wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, cena wcale nie jest wysoka w przypadku bazy, szczególnie biorąc pod uwagę jej pojemność. Eyeliner nieco droższy ale cena też ok w stosunku do jakości :)

      Usuń
  6. Najbardziej zainteresowała mnie baza ;) Daj znać co to za pigment, na ostatnim zdjęciu, jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cień to mySecret loose eye shadow "star dust" nr 4 :)

      Usuń
    2. To mnie zaskoczyłaś! Myślałam, że to coś drogiego;)

      Usuń
    3. No widzisz :D A tu taka niespodzianka :D Ja go kupiłam na promocji w naturze, więc w ogóle groszowa sprawa :>

      Usuń
  7. Żebym ja potrafiła zrobić taką kreskę to by było fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz problem z malowaniem kreski, to powinnaś spróbować właśnie eyelinera w pisaku.
      Dużo łatwiej się nim maluje niż eyelinerem w kałamarzu :)

      Usuń
  8. Baza sprawdza się rewelacyjnie :) Zdecydowanie widać różnice. A eyelinery w pisaku lubię najbardziej. Zdecydowanie łatwiej się nimi rysuje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Łatwiej jest takim eyelinerem namalować kreskę, szczególnie jeśli się chce aby była cienka :)

      Usuń
  9. Chętnie zakupię ten żel! Mam pigment z Inglota, ale bez bazy wygląda średnio;x
    Mój blog ♥ Serdecznie zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, baza jest Ci więc potrzebna. Ja miałam już kilka pigmentów wcześniej, ale męczyłam się z ich nakładaniem na zwykłe bazy i w końcu wyszło tak, że leżały nieużywane w szufladzie. Dopiero od kiedy mam tę bazę, zaczęłam ich używać i doceniać ich piękno :D

      Usuń
  10. Właśnie wczoraj chciałam zakupić te dwa produkty ale niestety już w szafie ich nie było. A szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu.. szkoda, ale może jeszcze na nie trafisz :)

      Usuń
  11. Wow, eyeliner i jego precyzja robią wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Eyeliner robi wrażenie muszę powiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę właśnie, że cieszy się sporym zainteresowaniem :)

      Usuń
  13. Z Pierre Rene mam tylko cienie do brwi, które bardzo sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam je i też stosowałam, fajne były. Chyba muszę do nich wrócić :>

      Usuń
  14. O tych kosmetykach nie słyszałam ale zachwyciły mnie kolory cieni są obłędne ! Pięknie prezentuje się makijaż w tych odcieniach. Świetnie wygląda eyeliner mam obsesje na ich punkcie więc chętnie kupię to cudo bo zapowiada się bardzo ciekawie :)
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      One tak fajnie opalizują. Ogólnie ten cień mySecret, którego użyłam na swatchach to taki trochę kameleon złoto pomarańczowy.
      Na powiekę nałożyłam go dodatkowo na różowy cień, dla tego wygląda jeszcze nieco inaczej :)

      Usuń
  15. Nie używam sypkich cieni, wiec ta baza raczej nie jest dla mnie, ale przyznam szczerze, że naprawdę mocno podbiła kolor tego jasnego cienia. Plus za to, że przedłuża ich trwałość :) Eyeliner ma dla mnie przerażający kształt rączki - nie wiem, czy umiałabym sobie z nim poradzić, bo kresek raczej rysować nie umiem :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wbrew pozorom, bardzo wygodnie się używa tego eyelinera :)
      Jeśli masz problem z robieniem kreski, to właśnie wypróbuj sobie eyeliner w pisaku. Według mnie maluje się nim łatwiej niż innymi typami eyelinerów.

      Usuń
  16. właśnie zamierzam się do kopna tego żelu. Kocham Twoje zdjęcia, są przepiękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten żel musi być mój!! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Żel mnie kusi, a tym eyelinerem niestety nie potrafię się posłużyć. A tak przy okazji makijaż cudowny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to nie potrafisz ? Tosz to zwykły pisak jest :D
      Ale ogólnie eyelinery w pisaku lubisz, czy nie koniecznie ?
      Dziękuję :)

      Usuń
  19. Widziałam ten eyeliner podczas pierwszej edycji Meet Beauty. Nie wiem, czy umiałbym się nim posługiwać, chociaż kształt fantastyczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go wtedy pierwszy raz widziałam i mi się spodobał :D
      Jak dla mnie, wcale nie używa się go inaczej niż zwykłego eyelinera w pisaku a takich często używam :)

      Usuń
  20. Ale cuda!!1 a Twoje oko w tym makijażu - obłędne!!! Zakochałam się... piękne zdjęcia jak zawsze, nie to co moje :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajna sprawa ten liner, nawet miałam go w ręce, ale że mam pecha do tego typu pisaków, zrezygnowałam na rzecz Dip Liner'a. Zawsze źle domknę, albo źle postawię i po tygodniu jest zachnięty na kamień :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...