środa, 28 września 2016

Kringle Candle - Jak pachnie Grey

Jak widzicie, zaczyna mi się udzielać jesienna aura ;)
Kolorowe listki i płomień świec lub drewno palące się w kominku, to dla mnie prawdziwa esencja tej pory roku.  Prawda jest taka, że pomimo iż mam już sporą kolekcję wosków zapachowych, to przez lato bardzo mało ich paliłam. Dla mnie sezon na woski i świece zapachowe rozpoczyna się właśnie teraz, wraz z chłodnymi jesiennymi wieczorami.

Odkurzyłam więc moją kolekcję Kringle Candle i na pierwszy ogień poszedł zapach, do którego długo byłam dość sceptycznie nastawiona - Grey.
Mnie zapach Grey, z resztą jak chyba większości kobiet, kojarzy się od razu z filmem "50 twarzy Greya".
Z pewnością nie był to zbieg okoliczności, że producent tworząc ten zapach wykorzystał nie tylko nazwę, ale i wizerunek mężczyzny w garniturze ;) Było to bardzo przemyślane i niezwykle dobre marketingowo posunięcie, bo przecież dużo łatwiej sprzedać coś, co już jest na topie, niż zaczynać od zera :D Jestem niemal na 100% pewna, że gdyby zapach ten miał inną etykietkę i nazwę, nie osiągnąłby tak wielkiego sukcesu w sprzedaży.

Powiem Wam szczerze, że mnie to jednak nie zachęciło. Nie wiem, czy to tylko kwestia mojej przekorności, ale kiedy był wielki szał na ten zapach i wszyscy tylko o nim gadali, ja zapierałam się rękami i nogami, że tego zapachu nie chcę :P Tak właściwie, gdyby nie fakt, że go dostałam i to w 2 egzemplarzach, pewnie nadal bym nie miała okazji go poznać :D hahah


No ale nie ważne jak do mnie trafił i co myślałam, zanim go miałam, bo przecież chcecie wiedzieć jak pachnie Grey ;)

Nuty Głowy : Sandałowiec, Trawa Cytrynowa
Nuty Serca : Drewno Cedrowe, Wanilia, Ciepły Bursztyn
Nuta Bazy : Paczula, Piżmo

Dla mnie pachnie on jak typowe męskie perfumy. Jest to zapach dość intensywny i zapadający w pamięć.

Oczywiście mogłabym teraz snuć opowieść o niezwykle seksownym mężczyźnie w garniturze, który pojawia się w moim progu oświetlany jedynie światłem księżyca. W powietrzu czuć ten uwodzicielski zapach perfum, które od razu sprawiają, że zaczyna mi się kręcić w głowie i jestem rozpalona do szaleństwa, ale wiecie co ?
Ja jednak wolę męskie perfumy na mężczyźnie, kiedy czuję nie tylko sam zapach, ale również i ciepło  jego ciała ;).

Nie mówię, że zapach jest brzydki. Jest bardzo przyjemny, więc mogę go zapalić na chwilkę tyle, że dość szybko zaczyna mnie męczyć. Zwyczajnie nie przepadam za całym pokojem wypełnionym tak męskim zapachem i w przypadku wosków wolę te kwiatowo owocowe aromaty. Oczywiście to jest już kwestia moich osobistych upodobań, bo ja nawet nie lubię, kiedy maż się zbyt mocno wypsika perfumami ;).

Wiecie, jak mi najbardziej odpowiada używanie tego wosku ? Stawiam sobie otwarte pudełeczko jakieś pół metra od siebie i nie rozpuszczam wosku, tylko co jakiś czas dolatuje do mnie odrobina tego zapachu prosto z pudełka ;) To jest to - Wtedy mi się podoba ! 


Pewnie zauważyliście też, że mam daylight'a oraz wosk o tym zapachu, więc tylko wspomnę, że ja daylight'ów nie palę, a tnę na kawałki, po czym wrzucam do kominka tak jak wosk. Według mnie obie wersje są jednakowo zaperfumowane, więc w sumie nie ma większej różnicy, którą wybierzecie :)

Wosk jak i daylight dostępne są na goodies.pl  w cenie 12zł.

Jeśli lubicie otaczać się męskimi i dość mocnymi zapachami, to jest to wosk dla Was.
Mnie nie do końca odpowiada palenie go ze względu na intensywność, jednak uważam, że zapach sam w sobie jest ładny.
Mój mąż też powiedział, że mógłby mieć takie perfumy. Jest to więc aromat, który powinien odpowiadać obu płciom, pomimo iż opakowanie jest kierowane raczej do kobiet ;) 

Znacie słynnego Greya w wosku?

Kringle Candle Daylight Grey, 50 twarzy greya zapach, wosk Grey, Kringle Candle wosk Grey

34 komentarze:

  1. Nie przepadam za męskimi zapachami, ale ten musi być ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nie przepadam za mocnymi i męskimi zapachami, ale wszystko zależy od sytuacji. Ten wosk jest dla mnie trochę zbyt mocny, jednak zapach nawet mi się podoba.

      Usuń
  2. O proszę, ciekawe, jak ten Grey spodobałby mi się ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No marketingowcy się popisali, bo dzięki takiej nazwie dużo ludzi usłyszało o tym zapachu. Mimo, że mnie ani trochę nie interesuje sam Grey to ten zapach brzmi ciekawie i chętnie bym go przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak :D Marketingowo strzał w 10 :D

      Usuń
  4. Obawiam się, że taki zapach jest nie dla mnie, cały pokój wypełniony męskimi perfumami byłby dla mnie dosyć przytłaczający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dla mnie też taki jest. Jednak co za dużo, to nie zdrowo ;)
      Mężczyznę też trzeba sobie dawkować, zamiast wypełniać nim całą przestrzeń :D

      Usuń
  5. Nie mam pojęcia jak pachnie ten wosk, ale raczej się nie przekonam... niezbyt lubię takie ciężkie, typowo męskie zapachy ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że mamy podobne upodobania ;)

      Usuń
  6. Ja bardzo lubię Greya mimo, że nie czytałam ani książki ani nie oglądałam filmu. Wosk dostałam od koleżanki. Dzisiaj wieczorem sobie odpalę, gdyż mąż daleko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi. No to dobrze, jeśli Tobie się podobają takie zapachy.

      Usuń
  7. Koniecznie muszę mieć swojego Greya!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja go do tej pory nie miałam, ale naczytałam się tyle o nim, że nawet mnie nie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi :D No tak. Ja też właśnie miałam taką awersję, że nie planowałam go nigdy kupować :P Sam do mnie trafił.

      Usuń
  9. Musi być ciekawy zapach. Ja jeszcze nie miałam żadnych wosków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już całkiem pokaźną kolekcję, ale jeszcze kilku zapachów brakuje ;)

      Usuń
  10. Lubię męskie zapachy, więc może to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz to myślę, że powinnaś spróbować :)

      Usuń
  11. Męski zapach lubię na moim męzu, może kiedyś wyprobuje nie mowie nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę go sobie chyba sprawić ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz męskie zapachy, to próbuj :)

      Usuń
  13. ja uwielbiam daylighty i zawsze je palę, wolę zamawiać te małe świeczki i nie używać kominka, od dawna mam chęć na ten zapach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz a ja właśnie jakoś lubię palić kominek. Może dlatego, że jest taki ładny :D

      Usuń
  14. Meh, raczej nawet bym nie kupiła. To znaczy, nie używam za bardzo świeczek/wosków, zwłaszcza, że mój nos zdaje się nie czuć większości zapachów, a już na pewno nie wydawałabym pieniędzy na coś, co ma cokolwiek wspólnego z Greyem ;D Ale wiadomo, tak mówię teraz - kto wie, co będzie za parę lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jesteś w gronie nielicznych, które Greya nie chcą nawet za darmo hihi :P
      Ja miałam podobnie :D
      Jeśli miałaś kiedyś styczność z woskami Yankee to mogłaś się zniechęcić, bo one faktycznie bywają bardzo delikatne. Ja też ich nie czuję i dlatego dla mnie to strata kasy. Wolę wydać 2 x więcej i kupić jeden wosk Kringle, który wystarczy mi na duuuużo razy i jest super mocny :) Jeśli więc kiedyś zaczniesz swoją przygodę, zaczynaj od Kringle ;)

      Usuń
  15. Masz rację, gdyby nie nazwa to ten zapach nie sprzedałby się w takiej ilości. Ja akurat lubię tego typu woski, jak słyszę, że coś ma nuty męskich perfum to kupuję w ciemno, a Grey według mnie pachnie ulubionymi perfumami mojego męża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz. Ty lubisz takie zapachy a ja jednak nie do końca. To znaczy lubię je, ale nie w takim natężeniu jak w woskach :)

      Usuń
  16. Ja na tą pore wole zapachy otulające jak czekoladka czy coś, aczkolwiek ostatnio eksperymentuje i robię woski sama :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czekoladkę na zimę bardzo lubię <3 Wtedy wszelkie ciasta i tym podobne zapachy wyciągam. Na jesieni wolę jednak jeszcze trochę lżejsze :) Takie ostatnie kwiatowe podrygi mam wtedy :P

      Usuń
    2. A ciekawa jestem jak robisz swoje woski ? :) Używasz jakichś ogólnodostępnych olejków zapachowych ?

      Usuń
  17. Zapach niestety nie dla mnie. ;]

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...