sobota, 10 października 2015

Secrets Of Beauty jesień 2015 Ostrowo + wizyta w Gdyni


Hej Kochani :) 


Zapewne już część z Was wie, że ostatni weekend miałam okazję spędzić na pewnym niecodziennym wydarzeniu "Secrets Of Beauty" . Pisałam o tym od kiedy się dowiedziałam że mnie zaproszono, więc może już macie dość ale ja koniecznie muszę się Wam pochwalić jak spędziłam ten weekend :>

UWAGA - TEN POST TO PRAWDZIWY TASIEMIEC ;p (tylko dla wytrwałych)


IV edycja Secrets Of Beauty miała miejsce w dniach 2-4 października 2015r.
Całe spotkanie odbyło się nad morzem w Ostrowie a zakwaterowanie zapewnił nam ośrodek "Natura Park"

Z góry przepraszam Was Kochani za jakość niektórych zdjęć, jednak ze względu na bardzo daleką podróż komunikacją publiczną nie zabrałam ze sobą lustrzanki. Moje obawy jak się okazuje były słuszne bo podczas drogi powrotnej jeden z prezentów mi zaginął, całe szczęście że to nie był aparat ^^

Część zdjęć pochodzi również od innych uczestniczek spotkania - bardzo Wam dziękuję za ich udostępnienie :)

Większość zdjęć z soboty wykonałam jednak aparatem Karolci ( mojej współlokatorki ), która na całe szczęście nie miała nic przeciwko abym biegała z jej lustrzaneczką :D  Dziękuję Kochana :*

PIĄTEK - 

Z Lublina wyjechałam o 4:20 rano - pociągiem.
Niestety połączenia bezpośredniego nie było ale udało się dorwać takie z jedną przesiadką w Bydgoszczy.
W Gdyni byłam około godziny 14:00 a po 15 minutach wsiadłam do autobusu który zawiózł mnie do Ostrowa.
Około godziny 16:00 udało się odnaleźć ośrodek :> Huraaa - krzyknęłam docierając na miejsce.

Całe szczęście w podróży towarzyszyła mi Gosia i dzięki temu nie musiałam spędzać tych 12 godzin sama. Chyba bym oszalała tyle czasu w samotności  :D

Pomijając już wstęp i dojazd nad morze, który jak widać poza sezonem wcale nie jest taki łatwy wracam do relacji.

W takich oto domeczkach sobie mieszkałyśmy  - 4 - nasz numerek jakże szczęśliwy i wesoły, ale o tym później :D


Razem z Gosią rozgościłyśmy się w pokoju i po chwili wytchnienia udałyśmy się na kolację po której miał miejsce pierwszy punkt programu jesiennego SOB.

Pierwsza marka, która przygotowała dla nas prezentację swoich produktów to Pierre Rene



Miałyśmy okazję zapoznać się z nowościami firmy, przetestować na sobie produkty i sporządzić własną listę zakupów :D
Przedstawicielka firmy zaprezentowała nam również makijaż oraz kilka bardzo ciekawych produktów z gamy Pierre Rene - takich jak róż i pomadka w 1 czy podkład w kremie. 


Niestety okazało się że z żadnego rodzaju podkładów firmy nie znajdę dla siebie odpowiedniego odcienia.
Takie życie mają bladolice :D
Mimo wszystko znalazłam bardzo fajną kredkę do ust, którą koniecznie muszę zakupić.


Powiem Wam, że samą markę Pierre Rene znam od dawna i stosuję ( lub stosowałam ) wiele różnych produktów.
Moje osobiste hity to żelowy eyeliner oraz puder ryżowy :)
Bardzo więc się cieszę że miałam okazję poznać i przetestować trochę nowości, bo wiadomo jak to jest z kupowaniem w ciemno i z testerami w drogeriach ;)

Pomimo zmęczenia po długiej podróży uważam ten warsztat za bardzo ciekawy i udany.


Wieczór miałyśmy już wolny, więc mogłyśmy odpocząć i spędzić czas w towarzystwie innych blogerek.

Po warsztacie, do naszego domku dotarła Karolina - świetna dziewczyna i jak ja blondyna :D
Były wieczorne pogaduchy, rozmowy o blogach, trochę śmiechu i oczekiwanie na naszą ostatnią domowniczkę.
Spóźniona ale ważne że dotarła, trzecia blondynka - wesoła Emilka.

Dopiłyśmy razem likierek bananowy i za winko się wzięłyśmy ;p
Oczywiście wszystkie po podróży już miałyśmy dość, więc nie wysiedziałyśmy zbyt długo.
Karolcia i Gosia uciekły od nas wcześniej a ja z Emilką balowałyśmy i plotkowałyśmy jeszcze z godzinkę - tak żeby koło 2 położyć się spać ;)

SOBOTA -

Dzień rozpoczęliśmy wspólnym śniadankiem około godziny 9.

Zaraz po posileniu się ponownie wkroczyliśmy w kosmetyczny świat.

Tym razem odkrywaliśmy go z marką Spa Vintage Body Oil, która przekazała nam swój peeling.

ps. Całe szczęście że zrobiłam mu zdjęcie bo to niestety on miał "przyjemność" zostać przygarniętym przez jakiegoś pasażera mojego powrotnego busa ^^



Miałyśmy również okazję posłuchać na temat produktów Dermo Future Precision, dowiedzieć się co nie co o ich właściwościach i działaniu.
Usłyszałyśmy na jakiej zasadzie działa wypełniacz do ust tej marki i jakich efektów można się spodziewać po użyciu tych kosmetyków.


Kolejną marką zaprezentowaną nam na SOB była ILUA (dla mnie to nowość).
Ilua jest Polską marką tworzącą naturalne kosmetyki, reprezentowała ją sama założycielka firmy, która opowiedziała o swoich produktach.
Miałyśmy okazję wypróbować peeling oraz poczuć na własnej skórze te ekskluzywne kremy. Otrzymałyśmy również próbki produktów do samodzielnego wypróbowania w domowym zaciszu :)
Produkty Ilua nazwałam ek
skluzywnymi, gdyż ich ceny są dość wysokie ale ich zaletą są naturalne, dobrze skomponowane składy oraz pięknie wyglądające opakowania.
Moją szczególną uwagę zwróciła jednak grafika.
Uważam że logo marki jest piękne a wzór liści kojarzy się z naturalnym składem i całą ideą kosmetyków.
Do tego wzór jest tak unikatowy że na prawdę rzuca się w oczy, pomimo tego że jest bardzo subtelny.



Kolejną kropeczką na naszej mapie kosmetycznych podróży była krótka prezentacja firmy Dermaglin.
Produkty tej marki opierają się na glince kambryjskiej a my miałyśmy przyjemność zapoznać się z wieloma jej rodzajami.
Dermaglin to glinki na każdą okazję i na wszelkie potrzeby. Można się nimi usmarować od stóp aż po skórę głowy :D
Ciekawostką jest też linia przeznaczona specjalnie dla mężczyzn :)


Po glinkach miałyśmy przerwę, której jednak nie chciałyśmy zmarnować :D
Był to nasz czas, który poświęciłyśmy na wymianę kosmetyczną.

Dziewczyny porozkładały kosmetyki i nadeszła pora na przeglądanie oraz wybieranie. Raj dla każdej dziewczyny :D
Niestety mam tylko jedno zdjęcie bo byłam zajęta przeglądaniem tych ton kosmetyków, wybaczcie ;)


Po przerwie na środku sali pojawiła się reprezentantka firmy Plus Dla Skóry.
Dla mnie to pierwsze spotkanie z tą firmą ale podobają mi się jej produkty.
W asortymencie firmy znajdują się kremy na co dzień jak również na specjalistyczne problemy skórne, szampony do włosów oraz linia dla dzieci.
Będę miała okazję przetestować krem do twarzy oraz pod oczy, więc pewnie za jakiś czas podzielę się moją opinią na temat marki :) 




Polskie Świece Light

Z prezentacją marki przyjechał do nas założyciel firmy, sympatyczny Pan Jacek.
Moim zdaniem należą mu się wielkie brawa bo nie szczędził swoich sił i przywiózł całą masę świec aby zaprezentować nam swoje zapachy i wszelkie możliwe produkty.
Firma produkuje świece zapachowe, woski, znicze a także przeurocze lampiony i świece ozdobne. Przy lampionach warto się zatrzymać jednak z pewnością będę chciała przygotować dla Was osobny post na ich temat, więc na razie odpuszczę ;)

Wiecie na co moim zdaniem naprawdę warto zwrócić uwagę ? Na cenę !
Koszt małej zapachowej świecy w szkle to 6zł a największej 30zł.
Powiem Wam coś.. osobiście uwielbiam woski zapachowe i palę je w kominku po to aby wydobyć aromat ale jeśli chodzi o świece to stawiam raczej na wygląd i otulające światło niż na zapach. W związku z tym nie wydaję na świece po 200zł bo uważam że tego nie potrzebuję.
Świecę za 30 zł mogłabym jednak bez wahania kupić ze względów estetycznych a zapach to tylko dodatkowy atut :)

Ale powiem Wam więcej, najmniejsze świece paliły się nam na stolikach cały sobotni dzień a później jeszcze wieczorem przy grillu i mimo to nie wypaliły się do końca. Wydajność jest więc świetna, szczególnie jeśli ktoś nie pali świec nałogowo tylko tak jak ja dla klimatu wieczorkiem.


Bardzo fajnym punktem pokazu "Polskich Świec Light" była możliwość samodzielnego przygotowania wybranego wosku zapachowego.
Mój hit to połączenie mandarynki z dziką jagodą <3





Kochani, jeśli macie ochotę na zakup Polskich Świec to mam dla Was
kupon rabatowy "
B19RSUGJ"  na - 10 %. 

Zakupy z rabatem można robić na stronie www.hurtowniaswiec.pl do 30 listopada 2015r.

Na koniec sobotnich warsztatów był jeszcze test w ciemno przygotowany przez Michała, w którym mieliśmy zgadywać ceny poszczególnych kremów nawilżających mając do dyspozycji jedynie próbkę kosmetyku. 


Wieczorkiem była też okazja do wspólnej integracji przy grillu w ogrodzie.
Razem uczciliśmy urodziny Michała oraz Margarety, śpiewając sto lat i spożywając pyszny urodzinowy tort.
Podczas grilla odbył się również konkurs urodzinowy, który miałam szczęście wygrać :D
Nagrodą główną było serum z vit. C firmy Yonelle :)


Wieczorek przy grillu był naprawdę bardzo udany.
Śmiałyśmy się jak szalone dopijając "wczorajsze" winko i inne trunki.
Spania tej nocy prawie nie było ^^ Położyłyśmy się około 5 nad ranem :D
W takim towarzystwie zawsze jest co robić i o czym gadać, więc szkoda było nam tracić czas na takie przyziemne głupoty jak sen :P

NIEDZIELA -


Ostatni dzień tego szalonego weekendu .
Rano było śniadanko a po nim do naszego spotkania dołączyły jeszcze marki takie jak :

SYLVECO
znam tę markę i niektóre produkty bardzo lubię a inne mi szkodzą, więc chętnie przekonam się jak wypadnie szampon oraz żel do twarzy :)


NOREL Dr Wilsz
kolejna nowa jak dla mnie marka ale bardzo się cieszę z okazji do jej poznania. Produkty które dostaliśmy mają bardzo fajne składy, więc już się cieszę na testowanie :)


HARMONIQUE
trafił mi się balsam do ciała a mam w tej chwili już ze 3 otwarte, więc będzie musiał poczekać na swoją kolej. Tej marki również wcześniej nie znałam więc to będzie mój pierwszy raz (zobaczymy czy przyjemny) :D

 
Aby osłodzić nam weekend do spotkania dołączyła też firma Mieszko

Również marka Honey Therapy przygotowała dla nas upominki niespodzianki (które niedługo poznamy) - tak tak , trzymają nas w niepewności :P


Na pożegnanie nie mogło zabraknąć fotki z moimi blondynami i czarnulkami ( nie wiem tylko gdzie Gosia się podziała w tym czasie :D )
ps. wyszłam trochę jak duszek.. chyba się muszę opalić :P



Na koniec chciałam bardzo podziękować :


- Michałowi, za organizację spotkania oraz zaproszenie.
To dzięki Tobie miałam możliwość poznać świetnych ludzi i spędzić bardzo przyjemny weekend w świecie kosmetyków :*

- Grzesiowi, za świetną video dokumentację ze spotkania :)

- Gosi za wspólną podróż i mieszkanko.

- Karolince i Emilce za nieprzespane noce pełne śmiechu.
Za rozmowy o wszystkim i o niczym ( np. "czy to jest uczulenie :P " ? i wiele wiele innych ) <3

- Dodatkowo osóbkom wspólnie z nami grilującym - za radochę z "raka stopy" i inne tego typu rzeczy :D

- Marysi za k
ażde "oooojj jaka słodka i głasiu, głasiu" :)


- Wyróżnić muszę jeszcze Anię, która bardzo ułatwiła nam podróż powrotną, podrzucając nas do Gdyni :*

oraz Justynkę, która bardzo chciała nas zabrać ze sobą, tyle że my lenie zebrać się nie mogłyśmy tak rano :P

Dziękuję wszystkim uczestnikom spotkania za świetną atmosferę i każdemu z osobna za coś innego.

Dziękuję również firmom, które uczestniczyły w spotkaniu czy to prowadząc dla nas pokazy czy tylko przesyłając swoje produkty dla uczestników.








Ale.. zaraz, zaraz, weekend się jeszcze nie skończył :D
Z Gosią uznałyśmy że wrócimy nocnym busem, więc miałyśmy prawie cały niedzielny dzień na zwiedzanie.


Spędziłyśmy ten czas w Gdyni.
Po zostawieniu naszych walizek w skrytce na dworcu udałyśmy się na miasto.



Zaczęłyśmy od poszukiwań Starbucksa (na szczęście pomogła nam nawigacja google).

Wiecie co ? Pierwszy raz byłam w tej słynnej kawiarni ^^
Tak, wiem, dziwna jestem :D

Wybrałam kawusię z malinowymi lodami, mniam mniam :>


Po kawce obrałyśmy nowy kierunek - morze
Gdy zobaczyłam Teatr Muzyczny wiedziałam już, że zaraz ukarze się naszym oczom wybrzeże :>


Po nadmorskim spacerku wybrałyśmy się do galerii handlowej - no jak to kobiety ;p

Batory jeśli się nie mylę (tak się nazywała), po zwiedzeniu sklepów i zrobieniu drobnych zakupów na drogę powrotną postanowiłyśmy jeszcze zjeść jakieś dobre ciacho.
Na parterze galerii znalazłyśmy kawiarnię z pięknie wyglądającymi ciachami.
Jak wyglądały, tak smakowały.. pycha <3 Jeśli będziecie w okolicy to polecam ;)



Tym słodkim akcentem myślę że zakończę tę jakże "krótką" weekendową relację ;)

Oczywiście razem z Gosią wsiadłyśmy w busa i wróciłyśmy do domu, padnięte ale szczęśliwe.
Jedynie 9-10 h , co to jest :P


Powiem Wam szczerze że już tęsknię za uczestnikami SOB i mam nadzieję że będziemy mieć jeszcze nie jedną okazję do spotkań.

Naprawdę się cieszę że miałam okazję Was poznać i super że już niedługo z częścią zobaczę się na Meet Beauty ( nie mogłam odpuścić, kiedy się dowiedziałam że tyle wspaniałych osób tam będzie) :*


Do zobaczenia Kochani :*


ps. Mam nadzieję że ktoś dotarł do końca mojej relacji.
Zastanawiałam się czy nie podzielić jej na 2 części ale ostatecznie uznałam że tak będzie lepiej :>

30 komentarzy:

  1. Było zarąbiście i nie mogę doczekać się następnego spotkania :) To Wy aż do 5tej szalałyście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, my to szalone i lekko postrzelone jesteśmy :P Jako ostatnie od grilla odeszłyśmy, nawet Michał wcześniej od nas uciekł ;P A potem jeszcze było after party w domku ^^

      Usuń
  2. Ależ bym się wybrała na takie spotkanie ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Dotrwałam do końca twojej fotorelacji :) Świetne spotkanie i ile przy tym świetnej zabawy :) szkoda,że jeden prezent zaginął :) Ja też będę na Meet Beauty :) Miłego testowania :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło że dotrwałaś do końca bo zaszalałam nieco z długością :p
      Do zobaczenia na Meet Beauty w takim razie i dziękuję :)

      Usuń
  4. ile atrakcji! :) podróż długa ale widać, że warto było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podroż najgorsza ale potem to już super. Bardzo się cieszę nie tylko ze zdobytej wiedzy ale też z możliwości poznania tak świetnych osób :)

      Usuń
  5. Relacja zapierająca dech w piersi ;) Cieszę się, że wkrótce się spotkamy:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się bardzo cieszę :) Udało mi się dostać w ostatnim momencie ale wiedziałam że muszę tam być z Wami :*

      Usuń
  6. Było super, fajnie, że jednak ktoś Was do tej Gdyni podrzucił + do zobaczenia na Meet Beauty, mam nadzieję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, bardzo się cieszę że Ania nas podrzuciła bo inaczej musiałybyśmy cisnąć się w tym autobusie przez 2h.
      Do zobaczenia, mam nadzieję że jakoś na siebie trafimy w tym tłumie :> Buziak :*

      Usuń
  7. Strasznie się cieszę że Cię poznałam :) Nie musiałaś dziękować - podróż z Wami to czysta przyjemność :) Do zobaczenia na MB :)
    P.S. Też nigdy nie byłam W StarBucksie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo się cieszę że miałam okazję Ciebie poznać :) A dziękować jest za co i nawet nie mów że nie :>
      Do zobaczenia :*
      U mnie w mieście nie ma StarBucksa dla tego to był mój 1 raz :D Ale chętnie wybrałabym się po raz kolejny, pycha kawka.

      Usuń
  8. ale bym poprzytulała taką Marysie ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. ale szał zdjęć :D dostałam oczopląsu! Ale jak pięknie, kolorowo i aż czuję te zapachy :) Pokochałam Trójmiasto w tym roku i najchętniej bym tam zamieszkała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, no zaszalałam troszkę :D Jednak szkoda by było nie pokazać Wam tego wszystkiego i zostawić tylko dla siebie.
      Mam nadzieję że choć trochę udało mi się oddać jak było fajnie :> Trójmiasto jest super ale dużo tam ludzi, więc nie wiem czy bym chciała tam mieszkać ale na takie weekendy to mogłabym wpadać co jakiś czas :)

      Usuń
  10. Chętnie jeszcze raz bym się wybrała. Do zobaczenia na Meet Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniałe spotkanie, tyle dobroci i ciekawostek!!
    A ja też w starbucksie byłam tylko raz, tydzień temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna relacja! Widać, że czas minął wam bardzo dobrze. :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna impreza! Bardzo mi się Twoja relacja podobała.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam ogromną nadzieję, że uda nam się jeszcze spotkać i pogadać :) Strasznie miło było Cię poznać, lubię ludzi z taką dobrą energią :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że było fantastycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajowski post dzieki za tak miłe słow ao świecach

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie długie relacje, szczególnie jeśli dotyczą takich wydarzeń! Przeczytałam od deski do deski i bardzo zainteresowały mnie Polskie Świece! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. tyle tart i świec w jendym miejscu wowowow ! a i tend omek jest rozksozny :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Podróż z Tobą to czysta przyjemność, mam nadzieję, że niedługo wyruszymy ku następnej przygodzie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz wreszcie wiem jak to wyglądało :D Monia u Ciebie jak zwykle od deski do deski :) Ale my gaduły już tak mamy,że gdy piszemy to o wszystkim :D Widać,że świetnie się bawiłyście a warsztaty naprawdę mogły wiele wnieść i nauczyć czegoś nowego :) Zainteresowały mnie te polskie świecie napisze do Esika niech mi powie czy sa porównywalne do YC itp. bo to prawdziwy maniak zapachowy <3 , a swoją drogą da się załatwić autorski wosk Twojego wykonania ?:D taka kombinacja idealnie musi pachnieć :DD powinnas to wprowadzic na rynek :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...