czwartek, 26 listopada 2015

Yankee Candle - Lilac Petals - wosk zapachowy


Hej Słonka :*

Pogoda za oknem nie sprzyja, więc warto sobie wyczarować w domu nieco ciepłej aury.
Ja świat wosków zapachowych poznałam dopiero pół roku temu, więc wciąż odkrywam jego sekrety z każdym nowym zakupionym zapachem :)


Jeśli znacie mnie lub mojego bloga to wiecie, że nie jestem wielką fanką Yankee Candle .
Stanowczo wolę zapachy Kringle czy Goose Creek ze względu na ich intensywność, konsystencję i opakowanie.
Tym razem jednak wosku YC nie wybrałam sama, tylko otrzymałam go na sierpniowym spotkaniu blogerek w Chełmie od Alledrogeria .

Przyznam że wosk "na sucho" nawet mi się spodobał co jest wielkim sukcesem ze względu na moje upodobania ;) Postanowiłam więc dać mu szansę i tak właśnie znalazł się w moim kominku wosk YC Lilac Petals.


Moje odczucia 


Standardowo jak przy innych woskach YC, musiałam sobie ukruszyć nieco wosku do miseczki mojego kominka. Nie lubię tej granulowanej konsystencji ale jakoś to przebolałam :P 

Wosk po rozpaleniu pachnie bardzo podobnie jak na sucho, nie zauważyłam aby wydzielał jakieś ukryte nuty.

Jest to faktycznie (jak nazwa wskazuje) zapach bzu, jednak dla mnie bardziej słodki i wymieszany z innymi kwiatami.
Wyczuwam w nim nutkę podobną do Wild Poppies Kringle Candle.

Zapach jest bardzo przyjemny ale niestety muszę przyznać, że jak dla mnie jest on raczej delikatny w porównaniu do wyżej wymienionego wosku KC.

Ja chyba mam po prostu taki węch, że słabo czuję woski Yankee Candle.
Moja mama gdy tylko weszła do domu to zaczęła krzyczeć co tak mocno pachnie, choć wosk paliłam w pokoju na piętrze.
Użyłam jednak wtedy 1/4 wosku ze względu na to, że ja go nie czułam :D
Jeśli więc ktoś ma inny nos, to faktycznie mógł czuć mocno ten zapach.


Podsumowując

Jeśli lubicie woski YC (czujecie je) i kwiatowe zapachy to powinniście spróbować tego wosku.
Osobiście nie planuję kupna kolejnych wosków od YC bo palenie 1/4 wosku ( czy więcej, na raz ) jest dla mnie bez sensu.
Wolę zostać przy innych markach, które się u mnie lepiej sprawdzają.

Ja i mój nos bardzo słabo wyczuwamy zapachy tej marki, jednak musimy przyznać że aromat Lilac Petals całkiem nam się spodobał.
D
la fanów kwiatowych wosków Yankee Candle to będzie trafny wybór ;)


 

A Wy lubicie woski Yankee Candle ?
Czy ktoś jeszcze ma tak jak ja, że prawie wcale ich nie czuje ?

15 komentarzy:

  1. Nie miałam go nigdy, szkoda, że tak kiepsko wyczuwalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słabo go czuję ale tak jak mówię, mój nos ogólnie Yankee bardzo słabo wyczuwa.
      Do tej pory miałam też 3 inne zapachy YC i każdy jeden dla mnie był mega delikatny. Musiałam nos wkładać w miseczkę kominka żeby poczuć cokolwiek a już w szczególności Aloe Water.

      Usuń
  2. powiem Ci, że czasami tak jest, jak palę u siebie na górze to słabo czuję a jak zejdę na dół to tam jest taki zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie tak jest ale ja jak schodziłam to też go tak nie czułam. Za to ostatnio wypróbowałam ciasto rumowe od Goose Creeck i to jest prawdziwy kiler. Mało się nie udusiłam taki jest mocny :P

      Usuń
  3. Ja wrzucam po pół wosku, albo nawet całe ;) Nie wiem, dlaczego miałabym oszczędzać i wrzucać jakieś okruszki do kominka ;) A zapach bzu uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, jeśli mam wybór wrzucić pół kostki wosku za 8 zł (a i tak go nie czuję za bardzo) lub wrzucić 1/4 kosteczki (kosteczki nie całego wosku) KC, który kosztuje 12zł i czuję go mocno . To kalkulacja jest dla mnie prosta :P Zwyczajnie nie opłaca mi się palenie tych wosków w stosunku do innych firm ;) Ale oczywiście każdy robi jak uważa, skoro Tobie to odpowiada to ok ;)

      Usuń
  4. Ja raczej nie przepadam za zapachami kwiatowymi

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam. Nominowałam Cię do "Liebster Blog Award 2015". Zapraszam do zabawy. Pytania znajdziesz na moim blogu http://testowaniaczar.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyróżnienie ale raczej nie biorę udziału w tej zabawie :) Jeśli chcesz to mogę u Ciebie w komentarzu odpowiedzieć na pytania :)

      Usuń
  6. Uwielbiam zapach bzu, ostatnio nawet wosk o tym zapachu u siebie, tylko że nazywał się lilac blossom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, ciekawe jaka jest między nimi różnica :D

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam ale niestety woski tej firmy bardzo delikatnie dla mnie pachną a ja lubię mocne aromaty.

      Usuń
  8. Ale zdjęcia ładne;) ciekwa jestem zapachu ;)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz, oraz obserwację. Są one dla mnie wielką motywacją oraz nagrodą.
W wolnych chwilach staram się odwiedzać Was wszystkich :)

ps. komentarze z linkami zazwyczaj trafiają bezpośrednio do spamu, więc ich nie zostawiajcie. Nie martwcie się, trafię do Was :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...